Reklama

Sytuacja w kaliskim szpitalu zaostrza się. Fizjoterapeuci i diagności kontra dyrekcja

17/10/2019 17:16

Protestujący pracownicy Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego im. L. Perzyny w Kaliszu, choć wrócili do pracy, nadal walczą o godne wynagrodzenia. Tym razem jednak ich protest skierowany jest już nie tylko przeciw Ministerstwu Zdrowia ale także przeciw dyrekcji ,,Okrąglaka”

Oburzenie fizjoterapeutów i diagnostów medycznych wywołało spotkanie na jakie dyrektor szpitala Radosław Kołaciński zaprosił techników radiologii, jeszcze w trakcie trwania akcji protestacyjnej, polegającej na nieobecności w pracy i zaproponował im podwyżkę w wysokości 500 zł (brutto) rozłożoną w czasie. Wszyscy dostali aneksy do umów o pracę. Część osób przyjęła nowe warunki. 30 września radiolodzy, podobnie jak inne grupy protestujących powrócili do pracy.

Związek Zawodowy Pracowników Diagnostyki Medycznej i Fizjoterapii przy WSZ w Kaliszu wydał w tej sprawie oświadczenie.

Reklama

- Wróciliśmy do pracy świadomi swojej odpowiedzialności za zdrowie pacjenta. Jednakże oburzający jest fakt postępowania i traktowania nas przez

Dyrekcję naszego szpitala,która oficjalnie głosiła poparcie i,, zrozumienie ''

dla protestujących pracowników. Pan dyrektor Radosław Kołaciński wyróżnił tylko jedną grupę zawodową naszego związku tj. techników radiologii. Tylko tej grupie zaoferował indywidualne aneksy zwiększające ich zarobki ,tym samym dając do zrozumienia pozostałym grupom ,czyli fizjoterapeutom i diagnostom laboratoryjnym, że nie są niezbędni w tym szpitalu, że bez nich szpital może funkcjonować. Wobec zachowań Pana Dyrektora z przykrością musimy stwierdzić, że nasz protest kierujemy w chwili obecnej nie tylko w stronę Ministra Zdrowia ale też Dyrekcji Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Kaliszu – napisano w oświadczeniu.

Reklama

Związek Zawodowy Pracowników Diagnostyki Medycznej i Fizjoterapii przy WSZ w Kaliszu zwrócił się po pomoc prawną w walce o podwyżki dla wszystkich grup zawodowych uczestniczących w proteście.

Oświadczenie związkowców wywołało reakcję dyrekcji, która także wydała oświadczenie o następującej treści:

,, Ze smutkiem przyjęliśmy komunikat Związku Zawodowego Pracowników Diagnostyki Medycznej i Fizjoterapii. Pokazuje on w jaskrawy sposób, że działania związku zawodowego zorientowane są na wzmocnienie pozycji samego związku, a dobro pracownika jest kwestią drugorzędną.

Reklama

***Z przykrością zauważamy, że Związek poszukuje łatwych i efektownych rozwiązań. Inaczej bowiem wygląda dyskusja Związku Zawodowego z pracodawcą, a inaczej rozmowy w kontekście całego systemu ochrony zdrowia. W sytuacji, gdy negocjacje z Ministerstwem Zdrowia nie przynoszą oczekiwanych efektów i kończą się fiaskiem, kierowanie roszczeń wobec pracodawcy jest ogromnym nieporozumieniem.

***Jeszcze bardziej bolesny jest fakt, że Dyrekcja kaliskiego Szpitala, jako jednego z niewielu szpitali w skali całego kraju, w sposób oficjalny i jednoznaczny od początku protestu popierała żądania diagnostów i fizjoterapeutów. Zakładaliśmy, że zmierzamy do utrzymania partnerskich relacji w tym proteście. Ze strony Związku Zawodowego nie było jednak - i nie ma nadal - żadnej informacji zwrotnej, dotyczącej przebiegu rozmów na szczeblu rządowym. O aktualnej sytuacji zmuszeni jesteśmy dowiadywać się z doniesień prasowych i medialnych. Formalnie dyrekcja nie jest stroną sporu.

Reklama

***Rozmowy z technikami, o których wspominają autorzy komunikatu, to element regularnie prowadzonej polityki kadrowo-płacowej, nie związanej z jakimikolwiek naciskami czy protestami. W grudniu minionego roku rozmowy z dobrym skutkiem odbywały się z diagnostami. Rozmowy toczyły się równolegle z ortopedami, ginekologami, teraz lekarzami psychiatrii. Ustalenia z jedną grupą zawodową nie oznaczają że inne są pomijane, np. administracja. Rozmowy ze związkiem zawodowym pracowników fizjoterapii i diagnostów prowadzone były od połowy tego roku. Związek wysunął roszczenia finansowe niemożliwe do spełnienia w obecnej sytuacji finansowej szpitala. Podwyżki zaproponowane technikom elektroradiologii i przyjęte przez część pracowników, to właściwie na ten rok te same pieniądze, które Związek chwilę wcześniej odrzucił, jako niewystarczające.

***Nie zgadzamy się na konfliktowanie i dzielenie pracowników. Każda grupa zawodowa jest istotna, a sprawna i ciągła praca szpitala to warunek zapewnienia bezpieczeństwa naszym Pacjentom. Ta ciągłość nie została przerwana - i za to Dyrekcja serdecznie całemu, liczącemu 1700 osób, zespołowi pracowników szpitala dziękuje.”

Reklama

Wszystko wskazuje na to, że wojna na oświadczenia trwa. Związek już szykuje kolejne.

- Chcemy oświadczyć, że nie dzielimy i nie konfliktujemy, lecz zawsze występujemy w imieniu wszystkich pracowników. Dlatego odrzuciliśmy propozycję wyrównania wynagrodzeń do kwoty 2099 zł (brutto) tylko 6 osobom - fizjoterapeutom i laborantom na 170 uprawnionych do protestu. Ponadto nie czujemy się zobowiązani do informowania dyrekcji o efektach dialogu z Ministerstwem Zdrowia, gdyż rozmowy trwają i nie ma końcowych ustaleń – zapowiada przewodnicząca związku.

Reklama

dk

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    gość 2019-10-17 21:56:14

    PO znowu ci nie wyszłoo.!!!!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    gość 2019-10-18 08:43:37

    ktoś tu kłamie........

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Gość 2 - niezalogowany 2019-10-18 15:42:37

    Żadna nowość..Dyrektor nie po raz pierwszy dyskryminuje pracowników...

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zyciekalisza.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości