Prezydent Krystian Kinastowski i dr Sławomir Rogowski, podsekretarz stanu w Ministerstwie Kultury i Dziedzictwa Narodowego, podpisali porozumienie o współpracy dotyczącej funkcjonowania w Kaliszu szkół artystycznych oraz kształcenia w specjalności fortepianmistrzostwo
– Porozumienie to efekt wielomiesięcznych przygotowań i współpracy kaliskiego samorządu, ministerstwa i Stowarzyszenia Polskich Stroicieli Fortepianów przy wsparciu posłanki Barbary Oliwieckiej. Jestem przekonany, że kształcenie artystyczne w naszym mieście zyska nową jakość i jeszcze większy prestiż
– powiedział Krystian Kinastowski, prezydent Kalisza.
Głównym celem porozumienia jest stworzenie nowego modelu kształcenia stroicieli fortepianów, które będzie realizowane w czterech ogólnokształcących szkołach muzycznych II stopnia w kraju, w tym w Kaliszu. Od 1 września 2025 r. w ramach szkolnictwa artystycznego w szkołach muzycznych będą kształceni specjaliści w zakresie budowy, renowacji, strojenia oraz korekty fortepianów.
Ponadto porozumienie przewiduje przekazanie Ministrowi Kultury i Dziedzictwa Narodowego prowadzenia Państwowej Szkoły Muzycznej I i II stopnia im. Henryka Melcera oraz Liceum Sztuk Plastycznych im. Tadeusza Kulisiewicza.
Przy podpisywaniu porozumienia w miniony piątek, w Warszawie, obecni byli m.in.: posłanka Barbara Oliwiecka, Szymon Jasnowski – prezes Stowarzyszenia Polskich Stroicieli Fortepianów oraz Judyta Fibiger – wiceprezes Stowarzyszenia, wnuczka Gustawa Arnolda Fibigera – ostatniego właściciela kaliskiej fabryki fortepianów i założyciela Technikum Budowy Fortepianów.
Źródło: Kancelaria Prezydenta Miasta.
Zdjęcia: Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Niestety cała okolica poza chyba Opatówkiem i Kościelną Wsią jest za POznaniem. Choć ostanie lata powinny im unaocznić ze to nic dobrego dla Kalisza i regionu. Obawiam się jednak ze w większości są to ludzie odporni na argumenty. Weźmy na przykład mieszkańców Ostrowa, czy Pleszewa. Niby najbliżej Kalisza a nienawiść i pogarda do nas ogromna.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Niestety cała okolica poza chyba Opatówkiem i Kościelną Wsią jest za POznaniem. Choć ostanie lata powinny im unaocznić ze to nic dobrego dla Kalisza i regionu. Obawiam się jednak ze w większości są to ludzie odporni na argumenty. Weźmy na przykład mieszkańców Ostrowa, czy Pleszewa. Niby najbliżej Kalisza a nienawiść i pogarda do nas ogromna.