Reklama

Unia nie tylko nie rezygnuje z „ambitnych celów klimatycznych” ale je zaostrza

Coraz więcej krajów członkowskich UE sprzeciwia się polityce klimatycznej forsowanej przez Komisję Europejską ale to nie zniechęca unijnych klimatystów do kontynuacji „walki z globalnym ociepleniem”. Wręcz przeciwnie

Rząd Czech, kierowany przez premiera Andreja Babiša, zdecydował o rezygnacji z wdrożenia systemu ETS2, który obejmuje emisje związane z ogrzewaniem budynków oraz transportem drogowym. Podobne deklaracje składają rządy Słowacji oraz Węgier a także Niemiec. Koalicja krajów, które sprzeciwiają się polityce klimatycznej liczy już kilkanaście państw członkowskich UE. Przypomnijmy, że wprowadzenie ETS2 (European Trading System 2) oznacza nałożenie kolejnych unijnych opłat (podatków) na emisję CO2 na paliwa kopalne wykorzystywane w transporcie i do ogrzewania domów – na gaz, węgiel, olej opałowy, benzynę i opel napędowy. 
ETS2 ma zostać wprowadzony od 2028 roku ale nie zapominajmy o dyrektywie EPBD tzw. „dyrektywie budynkowej”, która ma zostać implementowana przez Polskę już w maju tego roku, która narzuci nam koszmarnie kosztowne standardy dotyczące budownictwa – m.in. obowiązek instalacji pomp ciepła, fotowoltaiki, etc., które mają w 2050 roku doprowadzić do tzw. „zeroemisyjności” (konia z rzędem temu, kto potrafi wyjaśnić co to w praktyce ma oznaczać).
Jak wyliczają specjaliści te fanaberie mają kosztować Polaków ponad 2 biliony złotych!
Ale dla unijnych fanatyków klimatycznych nie ma to żadnego znaczenia podobnie jak to, że reszta świata – Chiny, Indie, Stany Zjednoczone i wiele innych państw na potęgę zwiększa wydobycie paliw kopalnych i produkcję energii elektrycznej opartej na węglu. Nie wspominając o tym, że polityka klimatyczna nie ma żadnego uzasadnienia naukowego.

Tymczasem „zieloni komuniści” nie tylko nie rezygnują z ETS1 i ETS2 ale planują wprowadzenie ETS3! Tym razem plany klimatycznych fanatyków obejmują sektor rolny. 
Jak donosi portal Magna Polonia „Komisja Europejska rozpoczęła analizy i warsztaty eksperckie dotyczące potencjalnego systemu handlu emisjami dla sektora rolno-spożywczego, a ewentualna propozycja legislacyjna mogłaby pojawić się w drugiej połowie dekady”.
A jest o co „zabiegać” bo według szacunków rolnictwo europejskie odpowiada za około 10-11 procent emisji gazów cieplarnianych a emisje w rolnictwie, w odróżnieniu od przemysłu i energetyki, spadają wolniej.
„Problemem” dla pani Ursuli von der Lyen et consortes są przede wszystkim metan i podtlenek azotu. Metan to jak wiadomo produkt procesów trawiennych u zwierząt („bąki”) oraz obornik a podtlenek azotu pochodzi głównie z nawozów i procesów zachodzących w glebie.

Reklama

Jak informuje Magna Polonia zieloni komuniści rozważają kilka modeli. Pierwszy to bezpośrednie objęcie emisji z gospodarstw systemem handlu uprawnieniami („zanieczyszczający płaci”). Alternatywnym rozwiązaniem miałoby być przeniesienie obowiązku rozliczania emisji na podmioty z dalszych elementów łańcucha, czyli mleczarnie, producentów nawozów czy przetwórnie mięsa. 
Według analiz wprowadzenie systemu mogłoby ograniczyć emisje o kilkadziesiąt procent. 
Oczywiście wprowadzenie takiego ETS-u w rolnictwie musiałoby wiązać się z kolejnym spadkiem konkurencyjności europejskiego rolnictwa, znacznym wzrostem cen wielu produktów, głównie wołowiny i produktów mlecznych oraz spadkiem popytu.

Reasumując – czy jest coś tak głupiego czego nie dałoby się wprowadzić w Unii Europejskiej? (pp)

Reklama

Źródło: Magna Polonia

Foto: pixabay

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 15/03/2026 06:00
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    hgf - niezalogowany 2026-03-15 15:00:50

    Znowu redaktor Piorun wysmażył stek bzdur!!! Bravo.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    midzialek - niezalogowany 2026-03-15 17:07:31


    Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Ruska onuca - niezalogowany 2026-03-15 21:36:12

    Warto się przygotować i sprawdzić zanim się coś napisze! W Chinach sprzedaż elektryków i plug -in jest na poziomie 50% wszystkich sprzedawanych aut. Dlaczego w życiu konfederacji nie piszecie nic, ale to NIC o reżimie na Białorusi i u ruskich???

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo zyciekalisza.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama