Reklama

Gwóźdź do trumny prywatnych przewoźników

25/09/2013 09:31

Władze Kalisza przygotowały ostateczny projekt uchwały w sprawie określenia przystanków udostępnionych dla operatora (KLA). Jeśli podczas jutrzejszej sesji Rady Miejskiej uchwała ta zostanie przyjęta, prywatni przewoźnicy zostaną wyrzuceni
z najważniejszych przystanków, z których korzystali dotychczas

Pomysł ten ekipa prezy-
    denta Janusza Pęcherza próbowała przeforsować już w czerwcu, nie oglądając się na protesty przewoźników i pasażerów. Wówczas do tego nie doszło, a debata i głosowanie w tej sprawie zostały przełożone na okres powakacyjny. Można było mieć nadzieję, że w ciągu tych kilku miesięcy coś się zmieni i zostanie wypracowany jakiś kompromis. Nic podobnego. Kością niezgody pozostaje wykaz przystanków zastrzeżonych dla KLA i przystanków ogólnodostępnych. W sumie na terenie Kalisza jest ich 309. Zadaliśmy sobie trud porównania wykazu dostarczonego nam wiosną z tym, który znalazł się w materiałach sesyjnych przed kilkoma dniami. Okazało się to łatwiejsze, niż można było przypuszczać, bo projektodawcy nie zmienili niczego: wykazy są identyczne. Prywatni przewoźnicy mają być wyrugowani z przystanków kluczowych dla całej komunikacji zbiorowej w Kaliszu. Dotyczy to m.in. przystanku przy ul. Parczewskiego, przy rogatce oraz przy dworcach PKS i PKP, gdzie wsiada i wysiada najwięcej pasażerów. Spośród kluczowych arterii pozostawiono im głównie al. Wojska Polskiego, która ma znaczenie dla ruchu tranzytowego, ale jest peryferyjna dla komunikacji wewnątrzmiejskiej. To celowy zabieg zmierzający do uprzywilejowania własnego przewoźnika, jakim jest KLA – kosztem wolnej konkurencji i przewoźników prywatnych. Pomysłodawcy nawet się z tym nie kryją. Na dyskusję z radnymi na temat nowej uchwały po raz kolejny nie zaprosili przedstawicieli prywatnego transportu, a w uzasadnieniu dokumentu napisali: „Przyjęto, że centrum miasta oraz osiedla mieszkaniowe będą obsługiwane przez autobusy komunikacji miejskiej. Transportowi dalekobieżnemu udostępniono przystanki na wjeździe do miasta oraz przejazd al. Wojska Polskiego, dzięki czemu pasażerowie tej komunikacji będą mogli bez problemów dostać się do szkół i do pracy”.
A gdyby tak prezydent Janusz Pęcherz był wysadzany na wjeździe do miasta albo dowożony do al. Wojska Polskiego, to też miałby blisko do pracy? Można by robić zakłady, czy będzie wolał dotrzeć tam pieszo, czy raczej poczeka na autobus KLA, który podwiezie go do centrum? I co będzie szybsze?       

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    ja - niezalogowany 2013-09-26 18:06:44

    Jak to jest, że przez X lat większość przewoźników prywatnych jeździła tą "peryferyjną" Aleją Wojska Polskiego i nikt nie narzekał? PKS również z tego co widać korzysta głównie z tej ulicy. Po drugie, centrum miasta nie jest od tego, żeby krążyły tam stare autobusy.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Robin Hood - niezalogowany 2013-09-26 17:41:13

    Nie wypuszczajcie nas z miasta władze miasta! Błagamy! Jesteśmy Waszymi poddanymi, ukarzcie nas za demokrację!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Hanna - niezalogowany 2013-09-26 16:26:28

    Skandal nad skandale.Niech ktoś powie ,ze komuna była dla ludzi zła ,to go uduszę.Teraz zyjemy w takim raju ,ze tylko stryczek czlowieka wybawi od patrzenia jak wszystko ulega rozkladowi,a człowiek jest marnym pyłem dla władzy.jak mozna pozbawiać ludzi komunikacji.Życze wladzom tego miasta wszystkiego najgorszego

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zyciekalisza.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości