Reklama

Lekcja dla nauczycieli - felieton Janusza Korwin-Mikke

23/04/2019 12:12

Lekcja dla PT nauczycieli. Teraz strajkujecie, więc macie czas, by chwilę pomyśleć...

Zaczynamy. W szkołach prywatnych klasy są mniejsze niż w reżymowych - czy większe? Mniejsze. Czyli dla obsłużenia tej samej liczby uczniów potrzeba nauczycieli mniej - czy więcej? Więcej. To jeśli potrzeba będzie większej liczby nauczycieli – to zgodnie z prawem podaży i popytu zarobki nauczycieli spadną - czy wzrosną? Wzrosną.
Dziękuję za uwagę.
Oczywiście: nie wzrosną wszystkim. Prywatne szkoły będą szukały możliwie dobrych nauczycieli - z tego samego powodu, dla którego prywatne restauracje szukają dobrych kucharzy. Tym samym część najgorszych nauczycieli, dla których uczenie cudzych dzieci było męczarnią, zapewne pożegna się z zawodem - na ich miejsce przyjdą inni. Najprawdopodobniej mężczyźni, którzy obecnie nie są nauczycielami, bo dla nich obecne zarobki są za niskie. I w ten sposób automatycznie rozwiąże się problem nadmiernej feminizacji tego zawodu.
Rozwiąże się SAM. Bo Wolny Rynek sam rozwiązuje problemy. Jak to powiedział śp. Ronald Reagan, prezydent USA: „Rząd nie może rozwiązać żadnego problemu – rząd może problemy jedynie stworzyć”.
Więc tworząc reżymowe („reżymowe” - bo nauka jest przecież przymusowa!) szkoły oraz kastę ludzi związanych „Karta Nauczyciela” - reżym stworzył problem - i teraz się z nim boryka.
Bo przecież w prywatnych szkołach nie ma strajków - nieprawdaż?
A jak opłacać prywatne szkoły, zachowując nieszczęsną konstytucyjną zasadę powszechnej przymusowej nauki? Proste. Wszystkie pieniądze na oświatę wpłacamy do banku. Dzielimy przez liczbę uczniów, drukujemy rocznie 12 czeków i co miesiąc ojciec (matka, kurator) płaci tym szkole - a szkoła pobiera to czesne z banku.
Tylko wtedy złe szkoły by padały - tak, jak dziś padają złe restauracje.
I dlatego poziom restauracyj jest coraz wyższy - a poziom szkolnictwa coraz niższy. Bo złe szkoły nie bankrutują!
Co więcej: szkoły uczyłyby to, co chcą rodzice - z dokładnie tych samych powodów, dla których restauracje pichcą to, co chcą konsumenci. I zniknęłyby spory o LGBT, o religie, o ilość lekcyj matematyki... W jednych szkołach byłoby tak, w drugich inaczej.
I każdy wybrałby sobie właściwą.
Kto jest przeciwny temu?
Każdy reżym, który chce, by dzieci były uczone tego, co on chce - a nie tego, czego chcą rodzice! Oraz urzędnicy. Kuratorzy, inspektorzy, którzy zamiast pouczając nauczycieli, musieliby pójść do szkół i uczyć cudze dzieci.
Zgroza!
I dlatego ONI prywatyzacji szkół nie chcą.
Ale nauczyciele powinni.
I zamiast popierać p. Broniarza, powinni popierać KONFEDERACJĘ, która nie „da” im wyższych pensyj - tylko stworzy warunki, by one same rosły.
Proste?
Jak ktoś nawet TEGO nie rozumie - to nie powinien być nauczycielem!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    gość 2019-04-24 19:49:39

    krótko i na temat. Pan Korwin przytoczył Reagana, a jest i inne powiedzenie: socjalizm to taki ustrój, który sam stwarza problemy a potem z nimi dzielnie walczy.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Gość - niezalogowany 2019-05-07 02:58:26

    uwielbiam jego felietony, ktore odkat pamietam ukazuja sie ZK.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Gość - niezalogowany 2019-05-07 02:59:06

    uwielbiam jego felietony, ktore odkat pamietam ukazuja sie ZK.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zyciekalisza.pl




Reklama