Wnioski o udzielenie wsparcia należy składać w terminie od 18 lutego do 18 marca br. w oddziale terenowym Agencji Rynku Rolnego właściwym ze względu na miejsce zamieszkania lub siedzibę producenta
W minionym roku ceny skupu mleka spadły o około 20%, a trzody o kilkanaście procent. – Zasady nadzwyczajnej pomocy finansowej zawiera opublikowane 3 lutego br. Rozporządzenie Rady Ministrów w sprawie realizacji poprzez Agencję Rynku Rolnego zadań związanych z ustanowieniem tymczasowej nadzwyczajnej pomocy dla rolników w sektorach hodowlanych. Rozporządzenie wejdzie w życie 18 lutego br. i jest to pierwszy dzień, w którym będzie można składać wnioski o przyznanie pomocy. Formularz wniosku będzie dostępny na stronie internetowej Agencji (www.arr.gov.pl) – mówi Włodzimierz Sędziak, doradca gminny Ośrodka Doradztwa Rolniczego w Blizanowie. Pomoc otrzymają rolnicy, którzy mieli nie więcej niż 2 tys. świń (stan na 30 września 2015 r.) i w ostatnim kwartale 2015 r. sprzedali od 2 do 5 tys. loch lub świń. – Ograniczenie do 2 tys. sztuk wynika z tego, że według wyliczeń ministerstwa są to jeszcze gospodarstwa rodzinne, a nie chów przemysłowy. Rolnicy, którzy utrzymują więcej trzody, nie stracili na ich produkcji tak bardzo jak mali. Dostają oni na ogół wyższe ceny, gdyż mają stałe umowy z zakładami przetwórczymi – informuje Jacek Bogucki, wiceminister rolnictwa (PAP, www.farmer.pl).
Więcej w Życiu Kalisza
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ponoć ludzie są sobie równi.Kiedyś produkowałem skórzane teczki,ozdoby ze skór i galanterię skórzaną. Nie wytrzymałem konkurencji z produktami z Chin.Miałem całe magazyny galanterii ,na czym straciłem ogromne pieniądze.Do głowy mi nie przyszło by protestować,że nie mogę sprzedać swojej produkcji.Widać,że w Polsce rolnik i jego produkcja to coś więcej niż gałąź gospodarki.Rolnik to ktoś pod specjalnym nadzorem tzw. równiejszy.
Ciekawe, kto mnie dołoży kasy. Ja mam stratę bo nie mogę sprzedać wyprodukowanych maszyn!
Ponoć ludzie są sobie równi.Kiedyś produkowałem skórzane teczki,ozdoby ze skór i galanterię skórzaną. Nie wytrzymałem konkurencji z produktami z Chin.Miałem całe magazyny galanterii ,na czym straciłem ogromne pieniądze.Do głowy mi nie przyszło by protestować,że nie mogę sprzedać swojej produkcji.Widać,że w Polsce rolnik i jego produkcja to coś więcej niż gałąź gospodarki.Rolnik to ktoś pod specjalnym nadzorem tzw. równiejszy.
Ciekawe, kto mnie dołoży kasy. Ja mam stratę bo nie mogę sprzedać wyprodukowanych maszyn!