Gospodarze kaliskiego Ratusza konsekwentnie odmawiają pójścia śladem niektórych polskich samorządów i finansowania zabiegów in vitro. Jak można sądzić, jest to ich ostateczne stanowisko w tej sprawie.
O wsparcie par bezskutecznie starających się o zapłodnienie i o dziecko zaapelował niedawno radny Marcin Małecki. Jak przypomniał, rządowy program kompleksowej ochrony zdrowia prokreacyjnego został uznany za nieudany nawet przez Ministerstwo Zdrowia. Przez cztery lata przyniósł zaledwie ok. 300 urodzeń w skali całego kraju, tymczasem potrzeby są dużo większe.
- Dlatego uważam, że obecnie pomoc dla par starających się o dziecko jest w gestii samorządów, także samorządów poszczególnych miast. Zwłaszcza w miastach wielkości Kalisdza pary borykające się z tym problemem obarczone są dodatkowymi kosztami związanymi z dojazdami na badania i zabiegi do odległych ośrodków klinicznych. Dodam, że istniejący program współfinansowania zabiegów in vitro samorządu województwa dotyczy całej Wielkopolski, w związku z tym będzie niewystarczający dla potrzeb par z Kalisza – twierdzi M. Małecki.
Zaapelował on do władz miasta o zapewnienie w przyszłorocznym budżecie 50 tys. zł na in vitro dla pierwszych 10 par z Kalisza starających się o dziecko tą metodą.
W odpowiedzi Ratusz przypomniał, że od dawna wspiera już kaliskie rodziny. Tylko w tym roku na realizację programów polityki zdrowotnej Miasto przeznaczyło ponad 143 tys. zł, co pozwala objąć profilaktyką 1005 mieszkańców. W roku 2019 Białe Soboty pozwoliły objąć badaniami i konsultacjami medycznymi 4079 osób za kwotę ponad 51 tys. zł. Prezydent stara się modyfikować politykę zdrowotną w Kaliszu, dostosowując ją do oczekiwań i potrzeb, w czym pomocny jest mu Zespół konsultacyjny ds. ochrony zdrowia, który omówił problem in vitro podczas swojego niedawnego posiedzenia 8 czerwca.
- Razem uważamy, iż opisany problem jest szczytny i społecznie bardzo istotny, jednak ze względu na ograniczone możliwości finansowe Miasta skupić musimy się na profilaktyce docierającej do większej grupy odbiorców, przy zabezpieczeniu takich samych środków finansowych. Program leczenia niepłodności metodą zapłodnienia pozaustrojowego in vitro – ze względu na duży koszt jednostkowy procedury – powinien zostać poddany analizie na szczeblu rządowym, a nie samorządowym – podsumował prezydent Krystian Kinastowski.
(kord)
Fot. pixabay
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Cześć panowie, mam na imie Monika :). Chętnie poznam normalnego faceta. Nie szukam sponsora, nie interesuje mnie jakie masz zarobki, samochód itp. Przede wszystkim cenię kulturę osobistą i poczucie humoru, wygląd dla mnie to sprawa drugorzędna. Zainteresowanych panów zapraszam do kontaktu. Numer telefonu i więcej fotek wrzuciłam na swój profil tutaj: http://panieonline.pl/monika090
Cześć panowie, mam na imie Monika :). Chętnie poznam normalnego faceta. Nie szukam sponsora, nie interesuje mnie jakie masz zarobki, samochód itp. Przede wszystkim cenię kulturę osobistą i poczucie humoru, wygląd dla mnie to sprawa drugorzędna. Zainteresowanych panów zapraszam do kontaktu. Numer telefonu i więcej fotek wrzuciłam na swój profil tutaj: http://panieonline.pl/monika090