Reklama

Piłka ręczna: Niewiadome po sezonie

12/05/2010 13:17

Na czwartym miejscu rozgrywki II ligi piłki ręcznej w sezonie 2009/2010 zakończył zespół KPR PWSZ Szczypiorno Kalisz. W ostatnim meczu kaliszanie rozbili drużynę z Brzegu. Do I ligi wrócił Wolsztyniak Wolsztyn, w barażach o awans zagra ŚKPR Świdnica, a do III liga spada Zagłębie II Lubin

Kaliski zespół już znacznie wcześniej stracił szansę choćby na grę w barażach o awans do II ligi. Zawodnicy Szczypiorno grali już więc tylko o jak najlepszą lokatę na finiszu rozgrywek. Czwarte miejsce, które ostatecznie zajęli, wydaje się odzwierciedlać możliwości tej drużyny. Nie ma co jednak ukrywać, że ambicje były większe, ale i w tym sezonie nie udało się ich zrealizować. Mecz z Orlikiem było spotkaniem praktycznie do jednej bramki. Goście nie potrafili nawet zmusić kaliszan do większego wysiłku i już w pierwszej połowie zupełnie nie potrafili sobie poradzić ze swobodnie grającymi gospodarzami. Wystarczyło kilka minut, aby Szczypiorno ugruntowało swoją przewagę bramkową. Prym w ofensywie wiedli Krzysztof i Paweł Dutkiewiczowie, którzy od początku istnienia tej drużyny są jej ostoją. W drugiej połowie przewaga kaliszan jeszcze bardziej wzrosła i od stanu 30:13 wiadomo było, że dojdzie do pogromu zespołu z Brzegu. Na listę strzelców wpisał się nawet bramkarz Szczypiorna, Piotr Matuszczak. To zwycięstwo umocniło kaliszan na czwartym miejscu w tabeli i jak na razie nasz zespół nie może zająć wyższej lokaty w II lidze. W takim składzie jak to było w meczu z Orlikiem KPR Szczypiorno już zapewne nie zagra. Niemal pewne jest odejście braci Dutkiewiczów do I-ligowej Stali Zawadzkie, o czym mówiło się już w środku sezonu.
– Paweł i Krzysiek na 99% żegnają się z naszą drużyną. W tej sprawie są prowadzone rozmowy i na pewno dojdziemy do porozumienia z nowym klubem obu zawodników – twierdzi kierownik drużyny, Andrzej Spychała.
Jednak w tej chwili ważniejszą sprawą jest zatrudnienie nowego szkoleniowca, bowiem Mateusz Różański był nim tylko tymczasowo. Ma on zresztą dużo pracy z grupami młodzieżowymi UKS Nike, z którymi osiągnął w tym roku znaczący sukces, awansując do ćwierćfinałów mistrzostw kraju młodzików. Na trenerskiej giełdzie najpierw najwyższe notowania wydawał się mieć Ukrainiec Walentij Winokurowa. Potem twierdzono, że trener z Ukrainy na tę posadę nie ma co liczyć, a znacznie większe szanse może mieć na przykład Henryk Rozmiarek – niegdyś znakomity zawodnik (medalista IO w Montrealu w 1976 roku), a obecnie trener Piotrcovii Piotrków Trybunalski. Tymczasem ostatnio sytuacja znów się zmieniła.
– Henryk Rozmiarek nie jest już brany pod uwagę jako trener naszej drużyny. Jest za to czterech innych kandydatów i nie przekreślałbym jeszcze szans Winokurowa, ma on także duże atuty. O innych nazwiskach nie możemy jeszcze mówić – powiedział nam Andrzej Spychała. (dd)

Reklama

WIęcej w Życiu Kalisza
 

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zyciekalisza.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości