Reklama

Planują nowy park na Zagorzynku, a tuż obok... stację przeładunku śmieci?

11/05/2016 08:32

Pocegielniany staw  Grüna przy zbiegu ulic Metalowców i Sulisławickiej ma zostać cudownie  przemieniony
w piękny park. Niestety, ratuszowe władze rozważają tu również zwozić śmieci z całego miasta.

Na terenie Zagorzynka istnieje jedno z większych wyrobisk pocegielnianych – tzw. Gruna.  Nazwa wzięła się od nazwiska właściciela cegielni. Grün był Niemcem z pochodzenia, więc podczas okupacji zaproponowano mu podpisanie volkslisty. Na swoje nieszczęście zgodził się. Skoro zadeklarował niemieckość, to w konsekwencji wcielono jego syna do niemieckiego wojska. Kolejna tragedia spotkała go podczas wyzwalania miasta w 1945 roku. Gdy przybyli żołnierze radzieccy i dowiedzieli się, że Grün jest Niemcem, od razu wyprowadzili go z domu i rozstrzelali. Katastrofę rodu Grünów przypieczętowała władza ludowa, która upaństwowiła majątek volksdeutschów. Zresztą nie tylko volksdeutschów.
Miasto, jako nowy właściciel majątku Grüna, jego dom przy ul. Zagorzynek przeznaczyło na mieszkania socjalne, a grunty podzieliło na małe działki i sprzedało, tworząc tu nowe osiedle domków jednorodzinnych. Sam dół po wyrobisku wraz z otoczeniem został w rękach miasta i jest w nich do chwili obecnej, chociaż tak naprawdę przez ostatnich 70 lat niepodzielnie rządzili się tu przyroda i kierowcy ciężarówek wywożących gruz.
Dwuhektarowy dół napełnił się obficie wodą, rybami oraz żabami, a pobocze porosło dorodną gęstwiną. Utworzyła się w ten sposób niesamowita dzika enklawa, dająca schronienie m.in. sarnom, zającom, jeżom, kaczkom, bażantom, a nawet zaskrońcom.
Pod koniec zeszłego roku Rada Osiedla Zagorzynek postanowiła wystąpić do władz miasta z pomysłem przekształcenia tego terenu w park. Pisemnie zaproszono prezydenta na spotkanie w tym miejscu.
– Przecież tak właśnie powstał Park Przyjaźni. Wcześniej tam również były glinianki. Poza tym park w tym miejscu byłby enklawą zieleni dla Zagorzynka, planowanego osiedla Huby, terenów sulisławickich w planach zagospodarowania przestrzennego przewidzianych pod budownictwo jednorodzinne. Zgrabnie oddzielałby te osiedla od części przemysłowej przy ul. Metalowców – mówi Krzysztof Figiel, prezes Rady Osiedla.  Po kilku miesiącach prezydent Grzegorz Sapiński znalazł czas, by w terenie spotkać się z przedstawicielami Rady Osiedla i przedyskutować pomysł. Spotkanie odbyło się 5 maja br.

Reklama

Więcej w Życiu Kalisza

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    kaliszanin - niezalogowany 2018-10-09 19:44:52

    Prezydentów w powojennym Kaliszu mieliśmy najgorszych jakich mieć można , jedno draństwo a do tego tępi jak noga stołowa i wszyscy powinni siedzieć za niechęć do miasta, każdy z nich próbował jak najbardziej zaszkodzić miastu. Obecni też wpisują się w ten niechlubny proceder. Tutaj zdobywa się władze dla własnej korzyści mając d.. wszystkich i wszystko jak się dorwą do władzy! Przeraża mnie to , że nawet architekci proponują niszczenie Kalisza realizując plany poprzedników .

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    tnt - niezalogowany 2017-02-02 22:22:53

    Pomysł z przeładunkiem śmieci w tym miejscu powstał jeszcze za Pęcherza. Pamiętam, że wtedy też rada osiedla protestowała.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    ALEKS - niezalogowany 2016-11-16 20:43:09

    MAM WAŻNE PYTANIE!!! Grun jest moim przodkiem. Jestem w trakcie budowy drzewa genealogicznego i czy ktoś mógłby by mi podać więcej info o jego rodzinie???

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zyciekalisza.pl




Reklama