Reklama

Powstrzymali Chrobrego. Zwycięstwo piłkarzy ręcznych w Głogowie =- ZDJĘCIA

10/12/2020 07:28

Piłkarze ręczni Energi MKS Kalisz znów stoczyli twardy wyjazdowy bój w PGNiG Superlidze. Kilka dni wcześniej przegrali w zadziwiających okolicznościach w Kwidzynie, tracąc decydującą bramkę na kilka sekund przed końcem spotkania. Takiego błędu w końcówce ustrzegli się w Głogowie

  Tylko kilka dni odpoczynku mieli kaliscy szczypiorniści przed następnym meczem w PGNiG Superlidze. Musieli odbudować się fizycznie i mentalnie po porażce w Kwidzynie. Ich kolejny rywal ma na koncie najmniej - oprócz Orlenu Wisły Płock - spotkań ligowych i dlatego każdy mecz jest dla głogowian okazją do poprawy niezbyt eksponowanego miejsca w tabeli. Kaliszanie zaś mają w tym sezonie ambitne plany i każda porażka z zespołami spoza absolutnej czołówki, może je pokrzyżować.

  Prowadzenie w głogowskiej hali objęli goście po trafieniu Mateusza Góralskiego. Było to pierwsze i zarazem ostatnie prowadzenie kaliszan w pierwszej połowie meczu. Przez długi czas tej części gry znacznie lepsze wrażenia sprawiali gospodarze. Między 19. a 25. minutą Chrobry „odjechał” przeciwnikowi na pięć trafień (14:9) i zanosiło się na niezwykle trudną przeprawę dla zespołu z Kalisza. Duża w tym zasługa bramkarza miejscowej drużyny, Rafała Stachery, który po 30 minutach notował 42-procentową skuteczność. Końcówka pierwszej połowy należała jednak do przyjezdnych i tym razem to oni w ciągu kilku minut zdobyli cztery bramki, a rywale żadnej. Pierwszą połowę Chrobry zakończył więc z minimalną przewagą.

Reklama

  Druga połowa to nadal zacięta walka, w której głogowianie zaczęli jednak popełniać znacznie więcej błędów, a w ich szeregi wkradła się nerwowość. Już w 33. minucie skuteczny rzut Michała Dreja dał Enerdze MKS prowadzenie 17:16. Skrzydłowy kaliskiej drużyny zastąpił na boisku Mateusza Góralskiego i to była słuszna decyzja, bowiem należał on do głównych aktorów potyczki w Głogowie. Jak się okazało miejscowi prowadzenia już nie odzyskali, choć mecz odbywał się „na styku” i gospodarze ciągle mogli mieć nadzieję na końcowy sukces. Kaliszanie byli jednak nieco skuteczniejsi, a szczególnie dotyczy to Piotra Krępy, z którym szczypiorniści z Głogowa często nie radzili sobie na kole. Wygraną kaliszan przypieczętował Michał Drej, ustalając wynik meczu na 29:27 dla Energi MKS.

  Kaliski zespół powiększył swój dorobek ligowy do 19 punktów (w 11 meczach) o zajmuje piąte miejsce w tabeli. Chrobry z ośmioma punktami ( w dziewięciu meczach) zamyka tę klasyfikację. W niedzielę (13.12.) Energa MKS podejmie w Arenie Kalisz Gwardię Opole.

Reklama

(dd)

Chrobry Głogów - Energa MKS Kalisz 27:29 (15:14)

Chrobry: Stachera (14/41 - 34%), Derewiankin (0/1 - 0%), Kapela (0/1 - 0%) - Babicz 5, Jamioł 5, Zdobylak 4, Krzysztofik 3, Orpik 3, Bekisz 3, Tilte 3, Klinger 1 oraz Warmijak, Grabowski, Sadowski, Tylutki, Marszałek.
Karne: 4/5.
Kary: 4 min. (Babicz, Tylutki - po 2 min.),

Energa MKS: Zakreta (5/19 - 26%, Krekora (3/16 - 19%) - Krępa 9, Drej 5, K.Pilitowski 4, Kamyszek 4, Szpera 2, Góralski 2, Kac.Adamski 1, Pilitowski 1, Makowiejew 1 oraz Wróbel, Kam.Adamski, Misiejuk, Kus.
Karne: 4/5.
Kary: 10 min. (Kus 6 min. - cz.k., Szpera, Pilitowski - po 2 min.).

Reklama

 

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zyciekalisza.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości