Reklama

Rywale zbyt silni

25/10/2017 12:51

Bez punktów wrócili z dwóch meczów wyjazdowych piłkarze ręczni MKS Kalisz. Beniaminek PGNiG Superligi dzielnie walczył w Zabrzu, a w Kielcach nie był w stanie sprostać sile mistrzów Polski. 8 listopada w Kalisz Arenie oglądać będziemy gwiazdy wicemistrzów Polski z Płocka.

 Gdy spojrzało się na skład Górnika Zabrze, to łatwo było wskazać faworyta tego spotkania. Zabrzanie musieli brać jednak pod uwagę fakt, że beniaminek już okrzepł w PGNiG Superlidze i może kąsać. Tak też było w pierwszej połowie spotkania, która miała zaskakujący przebieg. Goście z Kalisza prowadzili w początkowej fazie meczu 4:2, a potem 9:8, gdy Kirył Kniaziew pewnie wykorzystał rzut karny. Gospodarze musieli się ostro zabrać do pracy, aby poskromić przyjezdnych. Ci jednak utrzymywali dobry poziom gry, a w bramce cuda wyczyniał Edin Tatar. Dopiero po przerwie „Górnicy” zdołali wypracować sobie wyraźną przewagę bramkową (23:17 w 37. minucie). Wówczas kaliska drużyna zdołała jeszcze odrobić część strat dzięki rzutom Artura Bożka. Później jednak przewaga zabrzan był już bardzo wyraźna, w czym duża zasługa Bartłomieja Tomczaka, najlepszego obecnie snajpera rozgrywek PGNiG Superligi. Sprawę ostatecznie załatwiła seria 7:0 Górnika, po której prowadził on już 31:21. MKS walczył do końca i za to podopiecznym Pawła Ruska należą się słowa uznania. Skończyło się na przegranej różnicą siedmiu trafień i niezłych recenzjach dla beniaminka za postawę w tym meczu.            

Reklama

Więcej w Życiu Kalisza

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zyciekalisza.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości