PLK SA zakończyły prace nad optymalizacją Portalu Pasażera, poprawiając jego stabilność oraz przywracając funkcje „Pociągi na mapie" i „Trasa na mapie".
W ramach projektu „Optymalizacja Portalu Pasażera", który zakończył się w miniony weekend, wprowadzono szereg ulepszeń mających na celu poprawę jakości korzystania z platformy. Wśród najważniejszych zmian znalazły się usprawnienia w stabilności oraz wydajności serwisu, oraz powrót funkcji mapy w ulepszonej odsłonie, które były już dostępne w poprzednich wersjach, ale teraz zostały wzbogacone o dodatkowe opcje.
Prace nad optymalizacją zostały przeprowadzone w nocy z piątku na sobotę, aby zminimalizować zakłócenia w dostępie do serwisu w godzinach szczytu. W przypadku zauważenia nieprawidłowości w działaniu portalu, informacje na ten temat można zgłaszać za pomocą zakładki Kontakt.
Źródło: Zespół prasowy. PKP Polskie Linie kolejowe S.A.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
To jesszcze tylko środkowoafrykański zasięg wzdłuż linii kolejowych zmienić na południowoafrykański i będzie git.
Mniejsza z tym, czy kiedyś będzie 250, czy 320 km/h. Przede wszystkim liczy się też NIEZAWODNOŚĆ. Jeśli ludzie mają zdążyć do celu, na przesiadkę na inny pociąg, autobus czy na samolot, załatwić ważną sprawę, to pociąg jakiejkolwiek kategorii nie ma prawa spóźniać się godzinę czy dwie, a niestety takie rzeczy się dzieją. Znam to nie tylko z autopsji, ale i z obserwacji strony https://portalpasazera.pl/Opoznienia. Przede wszystkim trzeba postawić na jakość. Nic nie jest stuprocentowo bezawaryjne, więc jeśli już raz kiedyś dojdzie do awarii, to muszą być przygotowane środki alternatywne na taką sytuację.
A w ogóle jak to możliwe, że mamy bezpośrednie połączenia w góry, do Krakowa i na Podlasie, a podróż do Konina zajęłaby kilka godzin, bo brak torów na północ? Nawet busik tam nie jeździ. To niedopuszczalne, zapewnienie choćby podstawowych potrzeb mieszkańców, np. kursu co 2-3 godziny, powinno być obowiązkiem samorządów.
To jesszcze tylko środkowoafrykański zasięg wzdłuż linii kolejowych zmienić na południowoafrykański i będzie git.
Mniejsza z tym, czy kiedyś będzie 250, czy 320 km/h. Przede wszystkim liczy się też NIEZAWODNOŚĆ. Jeśli ludzie mają zdążyć do celu, na przesiadkę na inny pociąg, autobus czy na samolot, załatwić ważną sprawę, to pociąg jakiejkolwiek kategorii nie ma prawa spóźniać się godzinę czy dwie, a niestety takie rzeczy się dzieją. Znam to nie tylko z autopsji, ale i z obserwacji strony https://portalpasazera.pl/Opoznienia. Przede wszystkim trzeba postawić na jakość. Nic nie jest stuprocentowo bezawaryjne, więc jeśli już raz kiedyś dojdzie do awarii, to muszą być przygotowane środki alternatywne na taką sytuację.
A w ogóle jak to możliwe, że mamy bezpośrednie połączenia w góry, do Krakowa i na Podlasie, a podróż do Konina zajęłaby kilka godzin, bo brak torów na północ? Nawet busik tam nie jeździ. To niedopuszczalne, zapewnienie choćby podstawowych potrzeb mieszkańców, np. kursu co 2-3 godziny, powinno być obowiązkiem samorządów.