:-( Wygląda na to że masz Adblocka. Utrzymujemy się z reklam żeby móc dostarczyć Ci wiadomości z Twojego regionu za które nie musisz płacić, czy mógłbyś rozważyć jego wyłączenie?

Szermierz wolności, czyli rzecz o Bogusławie Śliwie

Polityka, Szermierz wolności czyli rzecz Bogusławie Śliwie - zdjęcie, fotografia
Portal zyciekalisza.pl 22/03/2019 09:15

Kolejne pokolenia kaliszan pamiętają Bogusława Śliwę mimo że zmarł blisko 30 lat temu. Jednak wielu kojarzy go tylko jako inicjatora napisu „Przywrócić godność prawu”. Niestety, wiedza o jego działalności na rzecz zmiany poprzedniego systemu i skala represji, jaka go za to spotykała ze strony ówczesnego aparatu przemocy, jest już znikoma

Dr Marek Kozłowski zamieścił w kwartalniku politycznym „Solidarność Walcząca” (nr 3 - 4 1998 r.) artykuł poświęcony B. Śliwie. Zatytułował go „Szermierz wolności”. Z pewnością jego działalność na rzecz wolnego kraju pozwala zaliczyć go do grona polskich szermierzy wolności. 18 października 2006 roku Lech Kaczyński, Prezydent RP, odznaczył go pośmiertnie Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski. Postanowiłem przypomnieć jego postać akurat teraz, bo właśnie 17 marca 1977 roku miało miejsce wydarzenie, które diametralnie zmieniło jego życie.

To nie było samobójstwo, morderstwa dokonał milicjant
 Na torach kolejki w Dzierzbinie znaleziono zwłoki Ryszarda Mikołajczyka, 21-letniego rolnika. „ Do zbadania tej sprawy został powołany Śliwa. Ustalił on kilka dowodów. Pozwoliły one na stwierdzenie, iż śmierć Mikołajczyka nie nastąpiła na skutek samobójstwa, ale doszło do popełnienia morderstwa, w którym brał udział funkcjonariusz milicji i jego dwaj bracia. Wówczas odsunięto Śliwę od prowadzenia tej sprawy. Po pewnym czasie Prokuratura Wojewódzka umorzyła śledztwo wobec braku dowodów popełnienia przestępstwa. Śliwa nie pogodził się z tą decyzją. Odwołał się do Prokuratury Generalnej. Nie uzyskał jednakże pozytywnego rezultatu. Wtedy napisał list do Rady Państwa PRL, datowany 3 marca 1978 roku, w którym przedstawił rażące naruszenie przez funkcjonariuszy Prokuratury i Milicji Obywatelskiej obowiązujących w Polsce zasad praworządności”(tamże). Z pewnością nie spodziewał się takiej reakcji. 

Za dochodzenie prawdy wyrzucony z prokuratury
Zamiast poważnego potraktowania sprawy, został zwolniony z prokuratury. Jako radca prawny podjął pracę w jednej ze spółdzielni w Krotoszynie. W tym samym czasie związał się z KSS KOR. W Kaliszu redagował czasopismo drugiego obiegu „Wolne Słowo”. Latem 1980 roku stanął po stronie protestujących robotników. W Kaliszu protesty zaczęły się już po podpisaniu porozumień sierpniowych w Gdańsku i Szczecinie. 9 września akcję protestacyjną zapoczątkowali pracownicy „Runotexu”, a za ich przykładem poszła załoga Winiar. Śliwa uczestniczył w podpisywaniu porozumienia między dyrekcją Winiar a komitetami strajkowymi. Te przekształciły się w Tymczasowe Komisje Założycielskie NSZZ „Solidarność”. 

Współtworzył NSZZ „Solidarność” w południowej Wielkopolsce
29 września 1980 roku był ważnym dniem w kształtowaniu się struktur nowego ruchu wolnych związków zawodowych „Solidarność” na terenie południowej Wielkopolski. Tego dnia delegaci z jedenastu przedsiębiorstw byłego województwa kaliskiego powołali Międzyzakładowy Komitet Założycielski NSZZ Solidarność”. B. Śliwa wszedł w skład Tymczasowego Prezydium, w którym pełnił funkcję sekretarza. W tym czasie trzykrotnie składał wniosek o wpisanie go na listę adwokatów. Odmowy jednoznacznie należało tłumaczyć jego postawą w wyjaśnianiu sprawy zabójstwa Mikołajczyka i późniejszą aktywnością polityczną oraz w niezależnych związkach zawodowych. Decydenci nie ukrywali tego przy uzasadnianiu trzeciej odmowy, która nosi datę 18 grudnia 1981 roku. Od kilku dni Wojskowa Rada Ocalenia Narodowego  pod płaszczykiem dekretu Rady Państwa wprowadziła bezprawnie stan wojenny na terenie całego kraju. W tej odmienionej sytuacji Rada Adwokacka nie musiała już ukrywać prawdziwych przyczyn odmów, by Śliwa znalazł się na liście adwokatów. W uchwale Rady Adwokatów napisano – „Z powodu dyscyplinarnego wydalenia ze służby prokuratorskiej nie daje rękojmi należytego wykonywania zawodu adwokata zgodnie z zadaniami adwokatury” (za M. Kozłowskim). 
Krytyk budowania kultu Lecha Wałęsy
Bogusław Śliwa był jednym z pierwszych, który publicznie krytykował postępowanie Lecha Wałęsy. Miało to miejsce wiosną 1981 roku po tzw. zajściach bydgoskich. 19 marca podczas obrad Wojewódzkiej Rady Narodowej w Bydgoszczy członkowie Solidarności na czele z Janem Rulewskim zostali pobici przez funkcjonariuszy milicji. Po tym zajściu doszło do zaostrzenia i tak napiętej sytuacji pomiędzy władzami państwa i Solidarnością. Krajowa Komisja Porozumiewawcza wybrała Krajowy Komitet Strajkowy na czelne z L. Wałęsą, który miał prowadzić rozmowy ze stroną rządową. Zakładano, że jeśli rozmowy nie doprowadzą do rozwiązania sytuacji, KPP miała rozważyć podjęcie decyzji o strajku generalnym. Mimo że do porozumienia nie doszło, to 30 marca L. Wałęsa podpisał porozumienie i samodzielnie podjął decyzję o odwołaniu strajku generalnego. Śliwa jako przedstawiciel Zarządu Regionu Solidarność Wielkopolska Południowa brał udział w zebraniu, na którym miała być przegłosowana decyzja o ewentualnym strajku. Po zachowaniu Wałęsy do niego nie doszło. W czasie trwającej dyskusji Śliwa należał do tych, którzy ostro skrytykowali jego postawę. Swoją ocenę zachowania przywódcy „Solidarności” zamieścił w „Serwisie Informacyjnym” w notatce „Z obrad”, gdzie pisał – Mając możliwość obserwowania prac KKP z niepokojem stwierdzam, że mamy do czynienia ze swoistym nawrotem kultu jednostki. Tysiące osób, dziennikarze, fotoreporterzy utożsamiają „Solidarność” tylko z Lechem Wałęsą, zapominając o tym, że będąc zwykłym człowiekiem, jest on symbolem sukcesu tych, którzy dla stworzenia takiego ruchu oddali życie, spędzili wiele lat w więzieniach, byli represjonowani i bici przez cały aparat władzy z milicją na czele . W tej sytuacji wytwarzanie szczególnego kultu wobec Lecha Wałęsy jest przypisywaniem mu nie zapracowanych zasług, a także odbieraniem czci tym, którzy może niekiedy nie w mniejszym stopniu przyczynili się do powstania „Solidarności”. Obawiam się, że potęgowanie tego zjawiska jest początkiem groźnego procesu, świadczącego o niemożności demokratyzowania naszego Związku oraz tym, że nie potrafimy zrezygnować z metod kierowania ruchami społecznymi w sposób właściwy dla systemów nietotalitarnych. Pragnąc ostrzec społeczeństwa przed tym zjawiskiem zdecydowana większość członków KKP postanowiła przekazać z obrad pełną relację, m.in. że jest ona niekorzystna dla naszego przewodniczącego i samej KKP, albowiem uznano to za jedyny sposób zapewnienia „Solidarności” demokratycznego charakteru”… (tamże). Na Zjeździe Regionalnym Solidarności w Kaliszu, który odbywał się na przełomie czerwca i lipca 1981 roku, B. Śliwa wszedł w skład zarządu regionu. Powierzono mu funkcję wiceprzewodniczącego związku ds. propagandy i wydawnictw. Reprezentował Region Kaliski na I Krajowym Zjeździe Delegatów NSZZ „Solidarność” w Gdańsku (5.09.1981 r.).  Nim nastanie stan wojenny w listopadzie 1981 roku z jego inicjatywy dwaj działacze „Solidarności” Marek Berliński i Stanisław Słodkiewicz wykonali słynny napis na murze kaliskiego sądu - „Przywrócić godność prawu”.
Internowany w Areszcie Śledczym w Ostrowie Wielkopolskim
 26 lutego 1982 roku B. Śliwa został internowany i w pierwszym okresie umieszczony w ośrodku dla internowanych, jaki utworzono w Areszcie Śledczym w Ostrowie Wielkopolskim. Po wyjściu na wolność oddał się pracy konspiracyjnej w strukturach podziemnej Solidarności. Był organizatorem między innymi nielegalnego pochodu pierwszomajowego w 1983 roku w Kaliszu. Dzień po pochodzie został aresztowany. Przed wyrokiem uratowała go lipcowa amnestia, śledztwo zostało umorzone. Przez kolejne miesiące pracował jako robotnik. 

Decyzja o emigracji
10 grudnia 1983 roku kolejny raz złożył wniosek do Rady Adwokackiej w Poznaniu o wpisanie go na listę adwokatów. I tym razem wniosek rozpatrzono odmownie. Brak pracy, możliwości zatrudnienia, nękanie psychiczne jego i najbliższej rodziny, oczekiwanie drugiego dziecka - to czynniki, które przyczyniły się do tego, że zdecydował się opuścić kraj. 30 grudnia wyjechał do Szwecji i tego samego dnia znalazł się w obozie dla uchodźców we Flen. Włączył się w nurt życia politycznego polskiej emigracji. Działał w Kongresie Polaków w Szwecji, w którym został sekretarzem zarządu. Po jego interwencji bracia Adam i Krzysztof Zielińscy, którzy uciekli do Szwecji pod podwoziem ciężarówki (w oparciu o te wydarzenia nakręcono film „300 mil do nieba”), nie zostali odesłani do kraju. W sierpniu 1989 r. na krótko przyjechał do Polski. Nie planował powrotu do kraju. Zamierzał zająć się transferem myśli technicznej ze Szwecji do Polski. Śmierć przekreśliła jego plany. Przyszła nagle 23 listopada 1989 roku. Kaliszanom B. Śliwę nieustannie przypomina wspomniany napis na budynku sądu. Jego pomysłodawca na pewno nie przypuszczał, że 30 lat po obaleniu starego systemu hasło „Przywrócić godność prawu” będzie nadal aktualne. 

Reklama

Szermierz wolności, czyli rzecz o Bogusławie Śliwie komentarze opinie

Dodajesz jako: |
Reklama

Ogłoszenia PREMIUM

Sprzedaż - Wynajem - Serwis

Zapewniamy profesjonalną obsługę serwisową i dostawę części zamiennych do wózków widłowych TOYOTA - BT Nasza oferta obejmuje przeglądy i naprawy..


Mieszkanie 2 pokojowe przy ul.

Mieszkanie 2 pokojowe 38 m2 po remoncie wynajmę dla osób niepalących. 1200zł+media+ czynsz


Reklama
 Reklama

25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez zyciekalisza.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

Idea Contact sp. z o.o. z siedzibą w Kalisz 62-800, Spółdzielcza 6

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"