Reklama

Zerowe konto KKS Kalisz po meczu w Elblągu

28/02/2021 09:25

Od porażki w Elblągu drugą część sezonu w II lidze rozpoczął KKS Kalisz. W meczu z Olimpią kaliszanie oddali dużo strzałów, ale skuteczni byli tylko gospodarze, którzy zwycięskiego gola zdobyli po wrzucie z autu

  Do Elbląga kaliski zespół pojechał nowym autokarem w klubowych barwach z mocnym postanowieniem zdobycie trzech punktów na dobry początek ligowej wiosny w II lidze. Klub z Kalisza zdążył jeszcze kilka dni przed meczem z Olimpią sfinalizować dwa transfery i wyglądało na to,  że wszystko jest zapięte na ostatni guzik przed wznowieniem rywalizacji drugoligowców. Wszystko, oprócz gry niebiesko-biało-zielonych w tym pierwszym po przerwie zimowej meczu.

  Mecz w Elblągu odbywał się na murawie, które pozostawiała wiele do życzenie. Lepiej czuli się na niej gospodarze, mimo że w ich szeregach ze względu na chorobę nie mógł zagrać najlepszy strzelec Olimpii Jacek Surdykowski. Goście z biegiem czasu też powoli łapali rytm na trudnym boisku. W 8. minucie zagrozili bramce gospodarzy, a uczynił to debiutujący w ligowym meczu KKS Filip Kendzia. Po jego „główce” piłka minęła jednak światło bramki. W 14. minucie podobną próbę podjął Orest Tkachuk, ale i on minimalnie się pomylił. Piłka minęła bramkę, w której raczej niespodziewanie stanął 19-letni Michał Molenda.

Reklama

  - To nie znaczy, że Maciej Krakowiak przegrał rywalizację o miano pierwszego bramkarza drużyny. Po prostu zdecydowaliśmy się na Michała głównie ze względów regulaminowych, bowiem jest młodzieżowcem. Być może w kolejnym meczu zdecydujemy się na inny wariant – mówił trener KKS Ryszard Wieczorek.

  Obie drużyny sporo strzelały, ale zdecydowana większość tych uderzeń daleka była od perfekcji. W drugiej połowie bliscy objęcia prowadzenia byli przyjezdni. W 67. minucie Bartłomiej Maćczak, który chwilę wcześniej pojawił się na boisku, dograł w pole karne do Tomasza Hołoty, któremu zabrakło centymetrów, aby wpakować piłkę do bramki. Więcej szczęścia mieli gospodarze, choć w sytuacji z 81. minuty nic nie zapowiadało gola dla Olimpii. Michał Kiełtyka wyrzucał piłkę z autu w pole karne. Wydawać by się mogło, że defensywa gości ma futbolówkę pod kontrolą, ale ta odbiła się od murawy i spadła pod nogi Wojciecha Zyski. Piłkarz Olimpii od razu zdecydował się na strzał i to była słuszna oraz kluczowa decyzja w tym spotkaniu.

Reklama

  Kaliszanie rzucili się do odrabiania strat i trzeba przyznać, że zepchnęli rywala do defensywy. Wypracowali sobie też okazję do wywalczenia choćby remisu w Elblągu. Gola na wagę punktu mógł zdobyć Adrian Łuszkiewicz, ale jego silny strzał znakomicie obronił Andrzej Witan.

  - To był mecz walki. Warunki na boisku były bardzo trudne i często zawodnicy mieli problemy, aby sprowadzić piłkę do ziemi i nią pograć. Mimo to nas zespół potrafił się jakoś dostosować do jakości murawy i mieliśmy swój pomysł na wykonywanie stałych fragmentów gry. Niestety, było to utrudnione ze względu na wspomniane warunki boiskowe. Przy bramce dla gospodarzy popełniliśmy błąd w ustawieniu. Nie udało się tej straty odrobić, choć nie mogę odmówić zawodnikom ambicji w dążeniu do tego celu. Musimy przełknąć gorycz porażki i myśleć o kolejnych meczach – powiedział na konferencji prasowej Ryszard Wieczorek.

Reklama

  W drugim meczu ligowym po zimowej przerwie niebiesko-biało-zielonych czeka kolejny daleki wyjazd. Tym razem będzie to wyprawa na Stargardu na mecz z Błękitnymi. Spotkania odbędzie się 6 marca, początek o 13.00.

(dd)

Olimpia Elbląg – KKS Kalisz 1:0 (0:0)
Bramka: Wojciec Zyska (81.)

Olimpia: Andrzej Witan – Michał Kiełtyka, Tomasz Lewandowski, Kamil Wenger, Tomasz Sedlewski – Sebastian Kamiński (90. Sebastian Bartlewski), Dawid Jabłoński (85. Patryk Burzyński), Wojciech Zyska, Klaudiusz Krasa, Marcin Bawolik (76. Oskar Kordykiewicz) – Orest Tkaczuk (90. Filip Sobiecki).

Reklama

KKS: Michał Molenda – Filip Kendzia, Mateusz Gawlik, Marcin Radzewicz (90. Bartosz Waleńcik) – Kamil Sabiłło (73. Romāns Mickevičs), Andrzej Kaszuba (73. Adrian Łuszkiewicz), Tomasz Hołota, Robert Tunkiewicz (65. Michał Borecki), Néstor Gordillo, Daniel Kamiński – Mateusz Majewski (65. Bartłomiej Maćczak).

Żółte kartki: Wenger (Olimpia) Kaszuba, Radzewicz, Kendzia (KKS).

Sędziowie: Mariusz Korpalski (Toruń) oraz Dariusz Ignatowski i Marcin Sadowski

Wyniki innych meczów 19. kolejki II ligi: GKS Katowice – Sokół Ostróda 2:1, Lech II Poznań – Stal Rzeszów 5:1, Pogoń Siedlce – Bytovia Bytów 2:0, Olimpia Grudziądz – Motor Lublin 1:0, Znicz Pruszków – Wigry Suwałki 1:2, Skra Częstochowa – Garbarnia Kraków 1:0.

Reklama

 

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zyciekalisza.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości