Reklama

Kalisz chce się powiększać, gminy protestują

24/01/2018 12:22

Plan władz miasta zakłada przyłączenie do Kalisza kilkunastu przyległych miejscowości. Na to nie chcą zgodzić się włodarze ościennych gmin.

Projekt uchwały w sprawie zmiany granic Kalisza oraz przeprowadzenia konsultacji z mieszkańcami przewiduje przyłączenie do miasta sołectwa Mączniki i części sołectwa Boczków z gminy Nowe Skalmierzyce, sołectwa Kościelna Wieś I z gminy Gołuchów, sołectw Pawłówek i Warszówka z gminy Blizanów, sołectw Kokanin, Niedźwiady, Wojciechówka, Pólko, Szosa Turecka i części sołectwa Kolonia-Skarszewek z gminy Żelazków, sołectw Nędzerzew, Szałe i Zduny z gminy Opatówek oraz sołectw Borek, Wolica i Żydów z gminy Godziesze Wielkie. Jak czytamy dalej, w tej sprawie odbędą się konsultacje z mieszkańcami Kalisza. Wprowadzenie w życie proponowanych zmian powiększyłoby powierzchnię Kalisza do ok. 110 kilometrów kwadratowych, a liczbę jego mieszkańców – do 110 tysięcy. Wśród argumentów przemawiających za takim rozwiązaniem w projekcie uchwały wymienia się m.in. konieczność rozwoju gospodarczego miasta i dostarczenie mu nowych terenów inwestycyjnych pod przemysł, usługi i mieszkania. Wprowadzenie postulowanych zmian miałoby nastąpić w drodze ministerialnego rozporządzenia.

Prezydent broni swojego pomysłu
– Ja nie jestem od tego, żeby obawiać się oporu, tylko od tego, żeby dbać o rozwój Kalisza – odpowiada na pytanie o sprzeciw sąsiednich gmin wobec kaliskiej uchwały prezydent Grzegorz Sapiński. – Jeśli zostawimy w Kaliszu tylko miłośników miasta, których nie stać na pobudowanie domów wokół Kalisza, to oni nie utrzymają tych wszystkich instytucji, które utrzymują i z których korzystają również ci, którzy w tym mieście nie mieszkają. Poza tym nie mamy wolnych terenów pod budownictwo. Dla mnie jest jedno miasto wzorcowe. To Rzeszów, który dwukrotnie zwiększył swoje terytorium i który przez cały czas się rozwija. Jeśli my nie odrobimy tej lekcji dziś, konsekwencje tego będziemy ponosili przez wiele następnych lat. Teraz robimy pierwszy ruch, który ma być początkiem całej fali – zapowiada G. Sapiński.
Jak przypomina, w przeszłości rozmawiał z wójtami sąsiednich gmin na temat ich ewentualnego przyłączenia w całości. Napotkał jednak sprzeciw, dlatego dziś mowa jest już tylko o przyłączeniu do miasta części sołectw. Wiele z nich związanych jest z Kaliszem do tego stopnia, że uwidacznia się to nawet w nazewnictwie – Mączniki-Kalisz, Wojciechówka-Kalisz itp. – Nawet kody pocztowe są te same – dodaje prezydent. – Jeśli radni poprą wniosek do ministerstwa i jeśli ministerstwo poprze nas, zostanie otwarta droga do rozwoju – przekonuje G. Sapiński.

Porozumienie sześciu
18 stycznia w Nowych Skalmierzycach przedstawiciele sześciu ościennych samorządów podpisali wspólne oświadczenie, w którym protestują przeciwko terytorialnym planom władz Kalisza. – Uwłaczającym jest stwierdzenie, iż bezpośrednie sąsiedztwo dużego ośrodka sprawia, że mieszkańcy sołectw od lat korzystają z usług i zasobów miasta Kalisza. Stawiamy więc pytanie, czy usługi, jak i korzystanie z zasobów jest darmowe? Władze Kalisza podkreślają swoją wagę i znaczenie miasta w Aglomeracji Kalisko-Ostrowskiej, określając swoją rolę wręcz jako rdzeń tego projektu, który przecież oparty jest na partnerstwie jego uczestników, a nie na dyktacie jednego podmiotu. Argumentacja, iż zmiana granic administracyjnych Kalisza będzie miała bezpośredni wpływ na rozwój jego potencjału gospodarczego, podważa sens powołania i dalszego funkcjonowania AKO. Apelujemy więc do władz Kalisza o zaniechanie działań mających na celu zaburzenie funkcjonowania sześciu ościennych gmin poprzez podjęcie działań mających na celu uszczuplenie ich powierzchni, jak i liczby mieszkańców. W przeciwnym wypadku samorządy ww. wspólnot wezmą poważnie pod uwagę wystąpienie z AKO – głosi dokument.

Reklama

Więcej w Życiu Kalisza

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Pańszczyźn - niezalogowany 2018-01-27 16:20:56

    Oczywiście włączać, a co mają do powiedzenia "podrzędni" przedstawiciele władz??? jest rozporządzenie ministerialne, więc zamknąć gęby wieśniaki i cieszyć się z włączenia do najstarszego Grodu Polski. a gdyby tam któryś wieśniak skomlał w dyby go.....

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    KLG - niezalogowany 2018-01-27 10:25:14

    Decyzja powinna przede wszystkim należeć do mieszkańców ościennych gmin. Nie po to ktoś wyprowadzał się z Kalisza aby teraz do niego wracać. Nieudolność w zarządzaniu, nieumiejętność pozyskania funduszy przez władze Kalisza to raczej argumenty za nie przyłaczaniem. Prezydent Sapiński chce tych gmin bo widzi jak one sobie świetnie radzą, jak skutecznie działają i jak mieszkańcy tych gmin chętnie współpracują. Poza tym jak samemu się czegoś nie potrafi to próbuje się to "pozyskać" od k

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    stary. - niezalogowany 2018-01-26 19:38:08

    W Kalisza w centrum osiedla Winiary są ulice gruntowe bez chodników sieci gazowej -smog od 2000 r jak się mieszka nic miasto nie robi dla poprawy zycia.Chće przejmowac kolejne wsie jak tu w samaym Kaliszu mamy ulice gruntowe jak na Majkowie od 50 lat miasto nic niero bi.Znikło budowanie ulic nba osiedlach.Sapiński widzi tylko koniec swojego nosa,a nie widzi potrzeb mieszkancow.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zyciekalisza.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości