W ub. piątek większość sejmowa przegłosowała nowelizację ustawy o zmianie ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta nazywanej w skrócie „Lex szarlatan”. W ocenie Krzysztofa Bosaka, prezesa Ruchu Narodowego i wicemarszałka Sejmu, oznacza to, że aktualnie rządzący chcą zniszczyć cały sektor medycyny alternatywnej i naturalnej w interesie koncernów farmaceutycznych
Nowelizacja zakłada rozszerzenie kompetencji Rzecznika Praw Pacjenta w zakresie przeciwdziałania praktykom uznawanym za takie, które nie mają potwierdzenia w „aktualnej wiedzy medycznej” i mogą stwarzać zagrożenie dla zdrowia lub życia pacjentów.
Zdaniem przedstawicieli resortu zdrowia, celem zmian jest wzmocnienie bezpieczeństwa pacjentów i uszczelnienie systemu prawnego, który obecnie nie daje wystarczających narzędzi do reagowania na tego typu zjawiska.
Natomiast przeciwnicy nowelizacji zwracają uwagę, że ustawa zbyt szeroko określa „pseudomedycynę” i nie tylko uderzy w oszustów ale także tych, którzy legalnie prowadzą działalność w zakresie medycyny naturalnej.
Wskazują także na ograniczenie wolności wyboru metod i rodzajów terapii pacjentów.
Ponadto zdaniem przeciwników, ustawa zagraża takim praktykom jak naturopatia, heomeopatia, akupunktura czy bioenergioterapia.
Olbrzymie kompetencje w nowej ustawie otrzymuje Rzecznik Praw Pacjenta, który będzie mógł prowadzić postępowania administracyjne wobec podmiotów, które jego zdaniem, będą prowadzić praktyki „pseudomedyczne”. Kary mają sięgać nawet miliona złotych!
Niezwykle krytycznie o zmianach w ustawie, już na etapie projektu, wypowiadał się Krzysztof Bosak, wicemarszałek Sejmu, prezes Ruchu Narodowego. Ostrzegał, że ministerialny projekt określany jako „Lex szarlatan”, w praktyce pozwoli urzędnikom zakazać działalności masażystom, zielarzom, homeopatom a nawet dietetykom i autorom porad zdrowotnych.
„W bardzo szerokiej i niejasnej definicji „praktyk pseudomedycznych” zmieści się każdy zielarz, homeopata i akupunkturzysta, a nawet dietetyk, masażysta czy autor internetowego artykułu o domowych sposobach leczenia. Wyłącznie od rozsądku i dobrej woli Rzecznika Praw Pacjenta będzie zależało, jak bardzo rozszerzy interpretację tej definicji i których zawodów zakaże” – argumentował Bosak.
Przypomniał niedawne, bardzo złe, doświadczenia z okresu mniemanej pandemii Covid-19 kiedy rząd realizował wytyczne dyktowane przez korporacje farmaceutyczne. W efekcie mieliśmy do czynienia z blokowaniem rzetelnej debaty i odrzuceniem jakichkolwiek alternatywnych rozwiązań proponowanych m.in. przez grono wybitnych polskich naukowców i lekarzy. Skutki były opłakane – ograniczony dostęp do służby zdrowia, ponadnadmiarowe zgony wynikające nie tylko z samego wirusa i gigantyczny dług zdrowotny.
Krytyczny wobec zmian jest także dr Piotr Rubas, kaliski lekarz praktykujący w Niemczech.
– Jest to ewidentnie próba zablokowania medycyny naturalnej na czym oczywiście będą korzystać wielkie korporacje farmaceutyczne. Są to rozwiązania nieznane w żadnym innym kraju europejskim – podkreśla dr Rubas.
W głosowaniu nad nowelizacją wzięło udział 438 posłów. Ustawę poparło 232 posłów – 153 z Koalicji Obywatelskiej, 27 z Polskiego Stronnictwa Ludowego, 9 z Polska 2050, 21 z Lewicy, 4 z Razem i 13 z Centrum.
Przeciw ustawie było 17 posłów z Konfederacji i Konfederacji Korony Polskiej, 7 z Prawa i Sprawiedliwości, 5 z PSL i 1 z Polska 2050. Natomiast 162 posłów PiS wstrzymało się od głosu.
Teraz ustawa trafi na biurko prezydenta Karola Nawrockiego. (pp)
Foto: pixabay
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Jak medycyna naturalna bez studiów ma wyglądać tak jak oczernianie szczepionek przez ruską koronę, to jestem za zakazem promowania i stosowania takiej medycyny.
Jak medycyna naturalna bez studiów ma wyglądać tak jak oczernianie szczepionek przez ruską koronę, to jestem za zakazem promowania i stosowania takiej medycyny.