Dopiero od 18 sierpnia sektor prywatny w Polsce zaczyna pracować dla siebie. Przez pierwsze 229 dni roku pracuje na rzecz państwa. „To najpóźniejsza data tego wskaźnika w historii” – przyznaje portal Do Rzeczy ujawniając skalę postępu socjalizmu w Polsce
Instytut Misesa, na który powołuje się prawicowy portal, pokazuje jak na przestrzeni ostatnich lat przesuwała się data Dnia Wolności Sektora Prywatnego w naszym kraju, pokazująca coraz większą ingerencję państwa w sektor prywatny.
W 2017 roku Dzień Wolności Sektora Prywatnego (DWSP) przypadał 15 czerwca. Rok później przesunął się na 18 czerwca.
W 2019 roku wypadał dwa dni później – 20 czerwca.
W 2020 roku DWSP przypadał 24 lipca a w roku kolejnym – 2 lipca.
W 2023 roku przedsiębiorcy zaczęli zarabiać na siebie 19 lipca a rok później 3 sierpnia.
DWSP w kolejnym roku (2025) wypadał już 9 sierpnia a w tym roku przesunął się na 18 sierpnia.
Reasumując, od 2017 roku sektor prywatny musi pracować na rzecz państwa ponad dwa miesiące dłużej!
Podobnie, (oczywiście na niekorzyść podatników), przesuwa się granica Dnia Wolności Podatkowej.
Dwa lata temu DWP w Polsce przypadał 28 czerwca, w 2025 – 4 lipca a w tym roku 6 lipca.
Dla porównania w Estonii – kraju o jednym z najbardziej liberalnych systemów w Unii Europejskiej, Dzień Wolności Podatkowej wypada z reguły na przełomie kwietnia i maja.
„Do obliczania Dnia Wolności Podatkowej służy stosunek udziału wszystkich wydatków publicznych (budżet państwa, samorządów, rządowe fundusze celowe itp.) do produktu krajowego brutto” – wyjaśnia portal dorzeczy.pl
Źródło: dorzeczy.pl
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
No, przecież trzeba komuś zabrać, żeby sfinansować te: 800+, deputaty węglowe dla HAJERÓW PRZODOWYCH, wrzucić coś do kieszeni tych BIDOKÓW POLITYKIERÓW i to niezależnie od opcyji, itd. itp……….
No, przecież trzeba komuś zabrać, żeby sfinansować te: 800+, deputaty węglowe dla HAJERÓW PRZODOWYCH, wrzucić coś do kieszeni tych BIDOKÓW POLITYKIERÓW i to niezależnie od opcyji, itd. itp……….