Określeniami tymi operowały osoby prowadzące spotkanie w instytucji (powiat kaliski), której celem jest szerzenie czytelnictwa i dbałość o czystość języka polskiego. Dla niewtajemniczonych informacja, że szpieżka to kobieta szpieg, a jeńczyni, to kobieta jeniec. Kto wie czy tytuł noweli „Latarnik” autorstwa Henryka Sienkiewicza nie ulegnie zmianie np. na „Osoba obsługująca urządzenie oświetleniowo-nawigacyjne w obszarze nadmorskim”. Nowomowa w natarciu.
Niewiarygodne co dzieje się w przestrzeni publicznej, jak przez lewaków i zwolenników tzw. „poprawności językowej” kaleczony jest język polski. Przed laty współpracowałem z grupą czterech kobiet psychologów. Zdarzało się, że ja jak i koledzy zwracając się do którejś z nich określeniem psycholożki. Jakie też było oburzenie koleżanek. Twierdziły, że takie określenie jest dla nich poniżające, one są psychologami a nie jakimiś tam psycholożkami. Tymczasem minęły lata i co? Te same osoby twierdzą, że psycholożka, to jest poprawna forma.
W trakcie wspomnianego spotkania w „oazie” kultury padło szereg cudacznych określeń. Jednak nie znalazł się nikt kto zareagowałby ta tak cudaczne określenia. Burza rozpętała się dopiero na mediach społecznościowych. Jedna z kobiet uczestniczących w spotkaniu napisała, że nie była tam gościnią a gościem. Zwróciła słuszną uwagę, że w wojsku nie ma stopni służbowych jak generałka czy kapralka, jest generał i kapral Nie ma szpieżki i jeńczyni. To karkołomne określenia padające podczas spotkania, nie mające nic wspólnego z językiem polskim.
Epidemia nowomowy
Choroba nowomowy szczególnie intensywnie zaatakowała język polski po ostatnich wyborach parlamentarnych kiedy to w gronie posłów znalazła się grupa „specjalistów” językowych dziwactw. Pamiętam, że nawet na stronie Kancelarii Premiera RP ukazał się tekst na zakończenie roku szkolnego o treści – „gratulujemy osobom uczniowskim oraz życzymy bezpiecznych i niezapomnianych wakacji”. A po tym nastąpił już wysyp językowych dziwactw.
Tak rozumiana poprawność skutkuje tym, że niektóre z określeń nowomowy zostało usankcjonowane literą prawa. Np. 24 grudnia 2025 roku weszły w życie przepisy Kodeksu Pracy, które nakazują stosować tzw. język neutralny w ogłoszeniach o naborze do pracy. Stąd ogłoszenie o poszukiwaniu np. głównego księgowego jest niedopuszczalne. Należy napisać np. osoba zajmująca się księgowością. Poszukiwanie kierowcy też niepoprawnie, poszukujemy osobę z uprawnieniami do jazdy autami.
Nie „Ludzie bezdomni” a „Osoby poszukujące miejsca w strukturze społeczno-zawodowej”
O językowych dziwactwach aż kipi w mediach społecznościowych. Mateusz Paś na swoim fb zamieścił efekty przeprowadzonego przez siebie językowego eksperymentu (gratulacje). - Pomyślałem, że podobnie jak w ogłoszeniach o pracę, także tytuły książek potrafią narzucać skojarzenia jeszcze zanim ktoś otworzy książkę. Poprosiłem więc AI o pomoc w stworzeniu neutralnych, opisowych wersji tytułów klasycznych lektur. Efekty przerosły moje oczekiwania! Wyszło zabawnie, a w niektórych przypadkach zaskakująco celnie – pisze na fb. A oto niektóre przykłady „poprawnych” tytułów utworów literackich wygenerowanych przez AI:
- Bolesław Prus – Antek - Osoba nieletnia funkcjonująca w środowisku wiejskim o ograniczonym dostępie do edukacji,
- Władysław Reymont – Chłopi - Osoby wykonujące czynności rolniczo-gospodarskie w przestrzeni wiejskiej,
- Adam Mickiewicz – Dziady - Osoby uczestniczące w obrzędzie zadusznym o charakterze wspólnotowym,
- Albert Camus – Dżuma - Zjawisko epidemiczne oddziałujące na struktury wspólnoty ludzkiej,
- Stanisław Lem - Dzienniki gwiazdowe - Relacje z doświadczeń podróży międzyplanetarnej w perspektywie refleksyjno-satyrycznej,
- George Orwell - Folwark zwierzęcy - System władzy odtworzony w przestrzeni gospodarstwa przez zbiorowość zwierzęcą,
Cyprian Kamil Norwid - Fortepian Szopena - Oddziaływanie dzieła sztuki na świadomość jednostkowo-wspólnotową,
- Zofia Nałkowska – Granica - Obszar przekraczania norm etyczno-społecznych przez jednostkę,
- William Shakespeare – Hamlet - Osoba o imieniu Hamlet w kryzysie tożsamościowo-decyzyjnym
- Aleksander Kamiński - Kamienie na szaniec - Postawy osób młodych w sytuacji działań konspiracyjnego oporu społecznego,
- Tadeusz Różewicz – Kartoteka - Osoba funkcjonująca w doświadczeniu powojennej dezintegracji tożsamości,
- Henryk Sienkiewicz – Krzyżacy - Osoby funkcjonujące w przestrzeni konfliktu kulturowo-militarnego średniowiecznej Europy
- Henryk Sienkiewicz – Latarnik - Osoba obsługująca urządzenie oświetleniowo-nawigacyjne w obszarze nadmorskim,
- Bolesław Prus – Lalka - Obiekt antropomorficzny o funkcji symboliczno-społecznej,
- Stefan Żeromski - Ludzie bezdomni- Osoby poszukujące miejsca w strukturze społeczno-zawodowej,
- Maria Dąbrowska - Noce i dnie - Trwanie osób w długotrwałym procesie doświadczenia rodzinno-społecznego,
- Henryk Sienkiewicz – Potop - Zbiorowe doświadczenie społeczności w warunkach zagrożenia militarnego
- Stefan Żeromski – Przedwiośnie - Okres przejściowy w procesie odmarzania rzeczywistości społeczno-przyrodniczej,
- George Orwell - Rok 1984 - Rzeczywistość społeczeństwa poddanego systemowej kontroli informacyjno-behawioralnej,
- Stefan Żeromski - Syzyfowe prace - Czynności edukacyjno-instytucjonalne o wysokim stopniu powtarzalności i ograniczonej skuteczności
- Stanisław Wyspiański – Wesele - Uroczystość łącząca dwie osoby w relacji partnersko-małżeńskiej,
- Adam Mickiewicz - Pan Tadeusz - Osoba o imieniu Tadeusz funkcjonująca w środowisku ziemiańsko-społecznym,
- Fiodor Dostojewski - Zbrodnia i kara - Czyn bezprawny oraz konsekwencje prawno-etyczne wobec osoby sprawczej,
To już się dzieje
To nie tylko fantazja i zabawa. Na rynku wydawniczym dostępne są już książki tłumaczone na język polski z wprowadzanymi elementami nowomowy. Np. -porywający kryminał z niepokorną detektywką w roli głównej! Tak reklamowana jest powieść kryminalna Lisy Regan „Znikające dziewczyny”. „Detektywa w podróży Wyprawa przez Atlantyk”, to tytuł książki dla dzieci autorstwa Nicki Greenberg.
Co tam nam Rada Języka Polskiego
Od 1 stycznia br. obowiązują znowelizowane „Zasady pisowni i interpunkcji polskiej” opracowane i opublikowane przez Radę Języka Polskiego. Spisano je aż na 81 stronach. Nie natrafiłem tam na pisownie takich slow jak szpieżka, jeńczyni, generałka, kapralka czy chirurżka otorynolaryngolożka. Rada Języka Polskiego pracowała nad zasadami wiele lat. Tymczasem specjaliści od nowomowy potrafią tworzyć swoje zasady dosłownie z dnia na dzień.
(grz)
foto: Mateusz Paś fb
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Przeczytałem powyższy tekst a potem w internecie znalazłem coś takiego „Redaktor naczelny Życia Kalisza. Człowiek wielkiego słowa i wysokich manier. Prywatnie miłośnik dobrej kawy, fan historii i motoryzacji. Grzegorz Pilecki Redaktor Grzegorz Pilecki - związany z redakcją od przeszło 20 lat”. Hmm… Mógłbym się podpisać pod powyższym artykułem, ale chęć tą rozwaliło jedno słowo – „LEWAKÓW”. Myślę, że TO słowo, to raczej nie przystoi do osoby, o której ktoś napisał „Człowiek wielkiego słowa i wysokich manier”. Wyzywania kogoś od lewaków lub innych temu podobnych, to raczej bym się spodziewał od WYZYWAKÓW, PLUJAKÓW, OBRZYGAKÓW lub OBSRACZY innych Ludziaków. Jeśli o kimś mówią, że jest „Prywatnie miłośnik dobrej kawy, fan historii i motoryzacji” a potem czytam powyższe, to… No właśnie, ale jest ON tylko słabym Ludziakiem, który też popełnia błędy i co najlepsze, zawsze znajdzie na to usprawiedliwienie. Chyba, że częściej pójdzie się wyspowiadać. Eee…
W uzupełnieniu, jest mi bardzo przykro, ale niestety ja o sobie nie mam wysokiego mniemania.
Od tego strasznego opisywanego to się krowy przestaną nieść, a kury dawać mleko. Zwłaszcza, że te znaczone feminatywami to z wielkiego miasta, czyli będą podróżować bardzo szybkim pociągiem. W takim razie autorowi nie pozostaje nic innego, jak tylko pozdrowić panią małżonek, pardon, Panią Małżonek (gdyby nie miał swojej, to czyjąkolwiek). Chyba że to nie dość patriotycznie dęta, wzdęta i nadęta tytulatura. Jeśli tak, to przepraszam.
Przeczytałem powyższy tekst a potem w internecie znalazłem coś takiego „Redaktor naczelny Życia Kalisza. Człowiek wielkiego słowa i wysokich manier. Prywatnie miłośnik dobrej kawy, fan historii i motoryzacji. Grzegorz Pilecki Redaktor Grzegorz Pilecki - związany z redakcją od przeszło 20 lat”. Hmm… Mógłbym się podpisać pod powyższym artykułem, ale chęć tą rozwaliło jedno słowo – „LEWAKÓW”. Myślę, że TO słowo, to raczej nie przystoi do osoby, o której ktoś napisał „Człowiek wielkiego słowa i wysokich manier”. Wyzywania kogoś od lewaków lub innych temu podobnych, to raczej bym się spodziewał od WYZYWAKÓW, PLUJAKÓW, OBRZYGAKÓW lub OBSRACZY innych Ludziaków. Jeśli o kimś mówią, że jest „Prywatnie miłośnik dobrej kawy, fan historii i motoryzacji” a potem czytam powyższe, to… No właśnie, ale jest ON tylko słabym Ludziakiem, który też popełnia błędy i co najlepsze, zawsze znajdzie na to usprawiedliwienie. Chyba, że częściej pójdzie się wyspowiadać. Eee…
W uzupełnieniu, jest mi bardzo przykro, ale niestety ja o sobie nie mam wysokiego mniemania.
Od tego strasznego opisywanego to się krowy przestaną nieść, a kury dawać mleko. Zwłaszcza, że te znaczone feminatywami to z wielkiego miasta, czyli będą podróżować bardzo szybkim pociągiem. W takim razie autorowi nie pozostaje nic innego, jak tylko pozdrowić panią małżonek, pardon, Panią Małżonek (gdyby nie miał swojej, to czyjąkolwiek). Chyba że to nie dość patriotycznie dęta, wzdęta i nadęta tytulatura. Jeśli tak, to przepraszam.