Kalisz, osiedle Zagorzynek, ul. Torowa. Kilka domów, niektóre dopiero w budowie. Plan zagospodarowania przestrzennego zakłada, że powstaną tu w przyszłości kolejne. I choć teren ten wydaje się atrakcyjny zarówno dla obecnych mieszkańców, jak i przyszłych inwestorów, to ma jeden mankament – nie ma tu wody. Mieszkańcy od kilku lat próbują dowiedzieć się choćby tego, KIEDY zostaną podłączeni do miejskiej sieci wodociągowej.
Znane przysłowie mówi: gdzie kucharek sześć, tam nie ma co jeść. Sprawę, którą opisujemy poniżej, można by opisać: gdzie urzędników trzech, tam wielki petenta pech.
Nie mają wody
– Problem jest taki, że nie mamy wody. W ogóle – mówią mieszkańcy ul. Torowej. Niektórzy, tak jak pan Mieczysław Manikowski, od kilkudziesięciu lat. Innych z pozoru to nie dotyczy, bo dopiero budują swoje domy. Ale i dla nich to ogromny problem.
– Nie wiemy nawet, czy będziemy mieć to podłączenie i kiedy. I przez to nie wiemy, czy np. nie jest konieczne wykopanie studni głębinowej – mówią. – Pociągnęli wodociąg ul. Piwonicką, stanęli na zakręcie i koniec. Myśmy wszyscy myśleli, że to chwilowe, że za chwilę pociągną to dalej. Okazało się, że tu nie robią wodociągu w ogóle, bo ta droga nie należy do Miasta, tylko do Kolei. Zaczęły się przepychanki. Miasto mówi, że Kolej nie chce oddać, Kolej – że chce, nawet bezpłatnie. W ubiegłym roku byliśmy na spotkaniu z panem prezydentem Grzegorzem Sapińskim, który obiecał nam, że będzie to zrobione do końca roku 2016. Dzwoniłam do Miasta w sierpniu tego roku i usłyszałam, że akt notarialny jest gotowy do podpisania. W Wodociągach z kolei, że dopóki nie przejmą drogi, to żadnej inwestycji zrobić nie mogą. Na razie jest cisza – mówi pani Dorota. – Na tym stanęło, że co pół roku jesteśmy zbywani, że na pewno w przyszłym półroczu wszystko się wyjaśni. Ostatecznie przekazanie działki miało nastąpić do końca pierwszej połowy tego roku, a niedługo przecież rok się skończy – dodaje pan Mirosław.
Już czy dopiero?
Pierwsze pismo, które pokazują mieszkańcy, pochodzi z 2013 r. Wydział Gospodarowania Mieniem kaliskiego Urzędu Miejskiego odpowiedział na pytanie mieszkańców o obecną sytuację własnościową drogi następująco: „WGM uprzejmie informuje, że Prezydent Miasta Kalisza wystąpił już do PKP SA z wnioskiem o przekazanie na rzecz Miasta Kalisza działki, która stanowi część ul. Torowej”. W tym czasie Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji wystąpiło do Urzędu Miejskiego o wykup od PKP działki stanowiącej odcinek ul. Torowej w celu lokalizacji tam projektowanego wodociągu. W roku 2014 r. „w związku z powagą sytuacji” PWiK ponownie zwróciło się do Miasta o „możliwie pilne” uregulowanie dostępu do działki. W przeciwnym wypadku Przedsiębiorstwo nie mogło dokończyć inwestycji. Dwa lata później (!) UM odpowiada na kolejne pismo mieszkańców następująco: „ Po uzyskaniu deklaracji PKP Urząd przygotował dokumenty umożliwiające podjęcie przez PKP stosownych działań w zakresie przekazania na rzecz Miasta Kalisza prawa użytkowania wieczystego omawianej działki (…). PKP poinformowało, iż z uwagi na bardzo dużą powierzchnię działki jej wartość przekracza 50 tys. euro i w tej sytuacji na zbycie prawa użytkowania wieczystego zobowiązane jest uzyskać stosowne zgody odpowiednich organów PKP oraz Ministra ds. Transportu”. Dalej padają zapewnienia o dobrej woli PKP oraz informacja o tym, że „omawiana sprawa była przedmiotem rozmów przeprowadzonych 29.06.2016 r.” i że PKP prognozuje zakończenie formalności i przekazanie prawa użytkowania do końca 2016 r.
Więcej w Życiu Kalisza
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
jak by przy ul TOROWEJ mieszkał ktoś ważny z ratusza to wodociąg by był podłączony już dawno ale zwykli mieszkańcy niech sobie noszą wodę w wiadrach
Wodociągu na Torowej nie dało się zrobić, bo teren kolejowy, ale położyć jakiś tam asfalt można było, choć teren kolejowy. Fajnie być urzędnikiem.
jak by przy ul TOROWEJ mieszkał ktoś ważny z ratusza to wodociąg by był podłączony już dawno ale zwykli mieszkańcy niech sobie noszą wodę w wiadrach
Wodociągu na Torowej nie dało się zrobić, bo teren kolejowy, ale położyć jakiś tam asfalt można było, choć teren kolejowy. Fajnie być urzędnikiem.