Reklama

Zacięty mecz Energi MKS Kalisz z Orlenem Wisłą Płock. Grali jak równy z równym, ale przegrali - ZDJĘCIA, WYNIKI

17/10/2019 07:21

Lider tabeli PGNiG Superligi był bliski straty punktów w meczu z Energą MKS Kalisz. „Nafciarze” dopiero w ostatnich minutach spotkania udowodnili swoją wyższość, a kaliska drużyna pokazała, że stać ją na rywalizację na wysokim poziomie

Energa MKS Kalisz – Orlen Wisła Płock 23:26 (10:11)
Energa MKS:
Krekora, Zakreta, Liljestrand – Galewski, Bożek 1, Kamyszek, Drej, Klopsteg 3, Misiejuk 2, Szpera 1, K. Pilitowski 4, M. Pilitowski M 5, Kniaziew 6, Krycki 1
Kary: 6 min. Karne: 3/2

ORLEN Wisła: Morawski, Stevanovic – Matulić 4, Ruiz, Góralski, Piechowski, Szita 1, Krajewski 3, Źabic 1, Mihić 2, Igropulo 6, Kowalski, Sulić 5, Czapliński, Mindeghia 2, Mlakar 2
Kary: 6 min. Karne: 6/4

Sędziowie: Filip Fehner, Łukasz Kubis (Głogów)
Delegat: Mariusz Szynklarz (Opole)
Widzów: 1700

Reklama

Do Kalisza przyjechał aktualny lider tabeli, opromieniony niedawnym zwycięstwem nad odwiecznym rywalem PGE Vive Kielce (pierwszy raz od trzech lat). Kaliski zespół w poprzedniej kolejce przełamał serię czterech porażek z rzędu, pokonując beniaminka z Tarnowa, ale w meczu z Orlenem Wisłą Płock trudno było liczyć na zdobycz punktową. Tymczasem kaliszanie rozpoczęli odważnie, dwukrotnie obejmując prowadzenie (1:0, 2:1). Po pięciu minutach prowadzili goście, ale chwilę później znakomicie interweniował Mikołaj Krekora, Maciej Pilitowski sfinalizował filmową akcję swojej drużyny, następnie gospodarze skontrowali rywala i było 5:3. Krekora znów zatrzymał rywali, a Artur Klopsteg trafił ze skrzydła i w 8. minucie kaliszanie prowadzili już 6:3. Bramkarz Energi MKS zatrzymał nawet Konstantina Igropulo z linii siedmiu metrów, a następnie trafili bracia Pilitowscy i w 11. minucie zrobiło się wręcz sensacyjnie – było 8:3 dla kaliskiej drużyny i trener Xavier Sabate zmuszony był wziąć czas. Goście rozpoczęli więc pogoń za wynikiem. Wykorzystali grę w osłabieniu przeciwnika i po kilku minutach odrobili dwie bramki. W 19. minucie Przemysław Krajewski zmniejszył tę różnicę do jednego trafienia (9:8). Miejscowi „zaliczyli” długi przestój, myląc się w niezbyt dobrze przygotowanych sytuacjach strzeleckich. Do remisu doprowadził Konstantin Igropulo, tym razem wykorzystując rzut karny, a kaliskiemu zespołowi licznik zatrzymał się na dziewięciu trafieniach na kilkanaście minut. Wydawało się, że impas przełamie Michał Drej, lecz nie zdołał pokonać Adama Morawskiego z rzutu karnego. Reprezentacyjny bramkarz wygrał też dwa razy pojedynek oko w oko z Dzianisem Kryckim. Wicemistrzowie Polski też się mylili, ale wreszcie Przemysław Krajewski rzucił bramkę na 9:10 w 25. minucie. Kaliska niemoc strzelecka trwała, a płocki zespół – choć nie bez trudu – próbował budować przewagę. Renato Sulić podwyższył na 9:11, ale chwilę później Maciej Pilitowski znów perfekcyjnie wykorzystał wrzutkę na szósty metr.

 

Reklama

 Początek drugiej połowy to nadal wyrównane zawody. Orlen Wisła wypracowała sobie trzybramkową przewagę, ale ambitni gospodarze utrzymywali kontakt z rywalem. Trafiali Kirył Kniaziew, Marek Szpera i Maciej Pilitowski - mimo twardej defensywy gości - zmniejszając dystans do jednej, dwóch bramek. Trwała więc próba sił, w której o dziwo kaliszanie nie byli na straconej pozycji. W 40. minucie Kniaziew dał remis swojej drużynie (16:16), a Mikołaj Krekora znów znalazł sposób na zatrzymanie przeciwników. Knieziew zaś wykorzystał rzut karny i Energa MKS wrócił na prowadzenie (17:16). W 43. minucie było 18:16 dla skazanego na pożarcie zespołu z Kalisza po kapitalnym rzucie Macieja Pilitowskiego. Zawodnicy Orlenu Wisły stali jak wryci, a Artur Bożek wykorzystał kontrę na 19:16. Na taki obrót sprawy pracował też Mikołaj Krekora, ciągle utrzymując wysoką skuteczność między słupkami kaliskiej bramki. Igropulo nie poradził sobie też z rzutu karnego z Łukaszem Zakretą. To jednak Rosjanin przełamał przestój swojej drużyny i za drugim razem pokonał bramkarza z linii siedmiu metrów. Karne pozwalały zresztą Orlenowi Wiśle powoli odrabiać straty, aż w końcu w 50. minucie Igropulo doprowadził do remisu po 19, tym razem po kontrze. Prowadzenie lider tabeli PGNiG odzyskał w 51. minucie, gdy Renato Sulić przelobował Krekorę. Gospodarze nie dawali za wygraną. Kolejne dwa trafienia zaliczył Knieziew i było 21:20 dla Energi MKS w 53. minucie. W 55. płocczanie mieli jednak trzy oczka zapasu (21:24), trzykrotnie trafiając do pustej kaliskiej bramki. Gospodarze ryzykowali, wycofując bramkarza, ale gubili się w ataku, a Renato Sulić strzelił na 21:25 dla faworytów. W końcówce meczu Orlen Wisła nie dała sobie wydrzeć zwycięstwa, które stało przecież pod dużym znakiem zapytania. Kaliszanie rozegrali natomiast bardzo dobry mecz i byli bliscy sprawienie olbrzymiej niespodzianki.

Reklama

- Orlen Wisła rozgrywa mecze na przemian w Lidze Mistrzów i w PGNiG Superlidze. To miało jakiś wpływ na ich występ w Arenie Kalisz, ale nie chcę mówić, że miało to decydujące znaczenie. Z naszej strony było to mocne spotkanie. Wiadomo, jak to jest, gdy się gra z teoretycznie silniejszym przeciwnikiem, a jeśli jeszcze ma się z nim kontakt i nawet prowadzi kilkoma bramkami, serce bije trzy razy mocniej. Natomiast jeżeli chcemy dokończyć mecz zwycięsko z takim rywalem, to na pewno nie mogą się przytrafiać nam takie błędy, jak w końcówce. Straciliśmy zbyt łatwe piłki i zbyt łatwe bramki. Walczymy na 100 procent w każdym meczu i czasami wygląda to tak, jak dzisiaj, a czasami tak jak w Kielcach. Dzisiaj nasza dyspozycja dawała znacznie lepszy rezultat – mówił po meczu Maciej Pilitowski.

Orlen Wisła Płock pozostała jedyną drużyną PGNiG Superligi bez straty punktu i jest na czele tabeli. Energa MKS Kalisz jest natomiast na 10. miejscu z dorobkiem dziewięciu punktów. (dd)

Reklama

Wyniki 8. kolejki PGNiG Superligi: PGE Vive Kielce – Torus Wybrzeże Gdańsk 38:24, Grupa Azoty Tarnów – Piotrkowianin Piotrków Trybunalski 23:22, NMC Górnik Zabrze – Zagłębie Lubin 38:27, Gwardia Opole – MMTS Kwidzyn 29:25, Stal Mielec – Azoty Puławy 25:27, Sandra Spa Pogoń Szczecin – Chrobry Głogów 27:19, Energa MKS Kalisz – Orlen Wisła Płock 23:26.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zyciekalisza.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości