Polskie wojsko również obowiązane jest do zbiórki plastikowych butelek po wodzie i napojach ale zdaniem mundurowych to „głupota, która zabiera czas swojskowym”
W październiku ub. roku wprowadzono system kaucyjny który, jak się okazuje, obowiązuje także armię. Wojsko musiało nawet podpisać specjalną umowę z operatorem systemu.
„Wybrany operator zapewnia pełne zaplecze, w tym: platformę internetową, skanery, worki z plombami oraz odbiór opakowań przez firmy kurierskie. Takie rozwiązanie powoduje brak dodatkowych kosztów ponoszonych przez jednostkę wojskową” – wyjaśnił ppłk. Piotr Płuciennik z Inspektoratu Wsparcia Sił Zbrojnych, cytowany przez portal pch24.pl.
We wspomnianej jednostce trzeba było zorganizować aż 34 miejsca odbioru zużytych opakowań i 172 miejsca zbioru butelek. Jednostka ma w zamian otrzymać zwrot kaucji za każde opakowanie oraz dodatkowe środki finansowe za prowadzenie zbiórki manualnej w wysokości wynikającej z przepisów za każdą oddaną butelkę.
Ale wojskowi nie są zachwyceni pomysłem chociażby z uwagi na to, że zbiórka ogranicza cenny czas żołnierzy przeznaczony na szkolenie.
Jak podkreśla gen. Leon Komornicki, były zastępca szefa Sztabu Generalnego WP:
„Absurd goni absurd. W wojsku cały czas dają o sobie znać takie głupoty. Projekty ustaw docierają przecież do MON, jest tam biuro prawne i nagle okazuje się, że przemykają się takie absurdy i wojsko jest obarczane zadaniami, które paraliżują ich działanie.
Okazuje się, że resortowi obrony nie przeszkadzał obowiązek zbiórki butelek przez wojsko na etapie tworzenia ustawy kaucyjnej. "Problem zaczęto dostrzegać dopiero, gdy jednostki informowały o dodatkowych obowiązkach. Dobra okazja do zmiany pojawiła się właśnie teraz, ponieważ właśnie trwają prace nad nową ustawą o opakowaniach i odpadach opakowaniowych”. (pp)
Źródło: pch24.pl
Foto: pixabay
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze