25-letniego pijanego kierowcę złapali kaliscy policjanci. Mężczyzna próbując zgubić policyjny radiowóz wyrzucił ze swojego samochodu karabin
Policjanci zainteresowali się mercedesem, bo kierowca tego samochodu na widok radiowozu skręcił w prawo w drogę gruntową. Po chwili wyłączył światła, ale samochodu nie zatrzymał. Policjanci ruszyli w pościg i zatrzymali auto. Okazało się, że kierujący samochodem 25-latek jest pijany. W aucie było dwóch pasażerów, którzy także znajdowali się pod wpływem alkoholu. Żeby nie popadać w kolejne kłopoty związane z odholowaniem auta na policyjny parking, kierowca mercedesa zadzwonił po (trzeźwego) znajomego, by ten odwiózł samochód na posesję.
W tym miejscu wydawało się, że sprawa jest zamknięta – przyłapany kierowca miał 1,93 promila alkoholu we krwi i nie protestował. Gdy policjanci odjeżdżali z miejsca zatrzymania pijanego kierowcy, po lewej stronie drogi gruntowej znaleźli leżącą broń palną. Broń (długa) miała zeszlifowane cechy znamionowe (numery, nazwę i dane producenta). Policjanci wyjechali więc na jezdnię i znów zatrzymali radiowóz, obserwując pasażerów mercedesa. Auto zatrzymało się w miejscu, gdzie policja znalazła broń, a pijany kierowca wyraźnie czegoś szukał. Policjanci ponownie spotkali się z 25-latkiem i pokazali mu karabin – mężczyzna przyznał, że broń jest jego własnością. Funkcjonariusze powiadomili więc o wszystkim oficera dyżurnego KMP, który skierował na miejsce policjantów sekcji dochodzeniowej. Policjanci przeszukali zatrzymany samochód i w kieszeni przednich drzwi znaleźli i zabezpieczyli 11 szt. amunicji ostrej. Mężczyzna, który kierował na polecenie właściciela pojazdu, został zwolniony do domu, natomiast pozostali zostali zatrzymani do wytrzeźwienia i wyjaśnienia. 25-latkowi zostanie przedstawiony zarzut kierowania samochodem w stanie nietrzeźwości oraz posiadanie broni palnej bez wymaganego zezwolenia. Grozi mu do 10 lat pozbawienia wolności. (q)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze