Reklama

Sensacyjni półfinaliści

30/01/2019 14:03

Piłkarze ręczni Energi MKS Kalisz znów zapisali się w historii kaliskiego sportu. Po zwycięstwach z Piotrkowianinem Piotrków Trybunalski oraz NMC Górnikiem Zabrze awansowali do półfinału PGNiG Pucharu Polski. Teraz czeka ich batalia o jak najlepszą lokatę w rozgrywkach PGNiG Superligi. Pierwszy mecz drugiej części sezonu już dzisiaj (środa)

Kibice, którzy wybrali się na to spotkanie, wietrzyli niespodziankę, bo tak należałoby określić wygraną kaliskiej drużyny z Górnikiem. Wszyscy pamiętali, że w I rundzie rozgrywek ligowych zabrzanie byli w Arenie Kalisz na krawędzi porażki, a bonusowy punkt zdobyli po serii rzutów karnych. W meczach 1/8 PGNiG Pucharu Polski znacznie lepsze wrażenie zrobili kaliszanie, którzy bardzo pewnie pokonali Piotrkowianina, a „Górnicy” wymęczyli wygraną we własnej hali z Zagłębiem Lubin. Ćwierćfinałowa potyczka rozpoczęła się od ostrożnej gry obu rywali, a gospodarze na pierwsze prowadzenie wyszli po sześciu minutach i trafieniu Michała Czerwińskiego. Przewagę jednej, dwóch, a nawet trzech bramek (10:7) utrzymywali do 18. minuty, gdy rywale wyrównali na 10:10 po trafieniu Rafała Glińskiego. Podobnie jak w meczu z Piotrkowianinem znakomite wejście w grę zanotował Kamil Adamski, który między 17. a 25. minutą meczu zdobył cztery bramki z rzędu dla Energi MKS. Już w pierwszej połowie obie drużyny popełniały jednak sporo błędów przede wszystkim w ataku, nie wykorzystując szybkich kontr oraz gubiąc piłkę w rozegraniu. Dobrze za to prezentowali się obaj kaliscy bramkarze, a także Mateusz Kornecki w bramce przyjezdnych. Po 11 minutach drugiej połowy wydawało się, że kaliski zespół jest w stanie zdominować ten mecz, bowiem po trafieniu Kiryła Knaziewa wyszedł na trzybramkowe prowadzenie (21:18). Jednak w ciągu ośmiu następnych minut miejscowi nie zdołali zdobyć bramki i Górnik odrobił straty. W ostatniej fazie meczu to goście wydawali się być bliżej końcowego sukcesu, bowiem w 56. minucie po dwóch z rzędu trafieniach Jana Czuwary prowadzili 25:23. Energa MKS nie dał jednak za wygraną. Do wyrównania doprowadzili Marek Szpera i Maciej Pilitowski, a fantastyczne interwencje Łukasza Zakrety nie pozwoliły rywalom na skuteczną odpowiedź. Na dodatek w 58. minucie z boiska wyleciał wspomniany Czuwara po faulu na Pilitowskim. Gospodarze zdołali opanować nerwy i wyprowadzili dwie skuteczne akcje, których bohaterem był skrzydłowy Artur Klopsteg. Zwycięstwo i historyczny awans do półfinału PGNiG Pucharu Polski stały się faktem. Tym samym piłkarze sprawili prezent swojemu trenerowi Patrikowi Liljestrandowi, który dzień wcześniej obchodził urodziny. Kibice odśpiewali „Sto lat!”,  szkoleniowiec dziękował, a potem można było poznać jego wiernego przyjaciela …psa Elvisa. 

Więcej w Życiu Kalisza
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zyciekalisza.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości