Piłkarze ręczni Energi MKS Kalisz odnieśli niezwykle ważne zwycięstwo w rozgrywkach PGNiG Superligi. Wygrana w Szczecinie daje nadzieję na skuteczną walkę o awans do najlepszej ósemki.
Kaliski zespół zawodził ostatnio swoich kibiców. Kilka porażek było szczególnie bolesnych dla licznych fanów i obawiano się, że mogą oni stracić zaufanie do swojego zespołu. Po meczu w Szczecinie są symptomy poprawy sytuacji, choć o komplet punktów goście z Kalisza musieli toczyć twardy bój do końcowych minut. Nie ma się co dziwić, bo dla obu drużyn był to niezwykle ważny mecz – gospodarze chcieli się wydźwignąć z dna tabeli, a goście uciekać jak najdalej od „ogona” PGNiG Superligi, najlepiej w kierunku „ósemki”. Pierwsza połowa nie dała odpowiedzi na to, kto zejdzie z parkietu jako zwycięzca i czy w ogóle da się ten mecz rozstrzygnąć w ciągu 60 minut. W obu drużynach byli bombardierzy (Paweł Krupa w Pogoni i Marek Szpera w Enerdze MKS), lecz dobrze spisywali się też obaj bramkarze. Zarówno Marek Bartosik, jak i Łukasz Zakreta solidnie wykonywali swoją pracę. Mimo niezłej gry kaliski zespół nie zdołał utrzymać dwubramkowej przewagi, którą w końcu sobie wypracował, i do przerwy był remis. Obraz gry niewiele zmienił się w początkowej fazie drugiej części meczu. Po siedmiu minutach można się było obawiać o grę kaliskiej defensywy, bowiem sędziowie pokazali czerwoną kartkę Zbigniewowi Kwiatkowskiemu.
Więcej w Życiu Kalisza
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze