Rok bezwzględnego więzienia i 5-letni zakaz posiadania zwierząt – taki wyrok usłyszał 25 listopada mieszkaniec powiatu kaliskiego, który w ubiegłym roku zostawił dobermana w zamkniętym samochodzie, podczas gdy na dworze panował wyjątkowy upał. Zwierzę dosłownie ugotowało się żywcem. To drugi, surowszy wyrok w tej sprawie, choć na razie nieprawomocny
Podczas uzasadnienia wyroku sędzia Sądu Rejonowego w Kaliszu Agnieszka Wachłaczenko podkreśliła okrucieństwo właściciela zwierzęcia.
Biorąc pod uwagę warunki, w jakich pies był przetrzymywany i w jaki sposób potem umarł, było to działanie szczególnie okrutne — powiedziała.
Umierał w męczarniach
Do zdarzenia, które wstrząsnęło opinią publiczną doszło w lipcu 2024 r. w Kaliszu. Świadkowie powiadomili służby, że w samochodzie na ul. Podmiejskiej znajduje się pies, który potrzebuje pomocy. Dzień był wyjątkowo upalny, a zwierzę pozostawione samo, bez dostępu do wody i świeżego powietrza. Wezwane na miejsce służby wybiły szybę w aucie, jednak konającego dobermana nie udało się uratować.
Zdaniem lekarza weterynarii pies się ugotował – jego truchło miało temperaturę 60 stopni C. Według policji w samochodzie mogło być nawet 100 stopni C.
Prokurator nie odpuścił
26-letni właściciel psa nie potrafił wytłumaczyć, dlaczego zostawił je w samochodzie. Mężczyzna w chwili zatrzymania był pijany – miał blisko promil alkoholu w organizmie. Po wytrzeźwieniu usłyszał zarzut znęcania się nad zwierzęciem ze szczególnym okrucieństwem, za co groziła mu kara do 5 lat więzienia. W marcu tego roku Sąd Rejonowy w Kaliszu wymierzył mu jednak karę 4 tys. zł grzywny, orzekł zakaz posiadania zwierząt przez rok i 1000 złotych na rzecz fundacji zajmującej się ochroną zwierząt.
Od tej decyzji odwołał się prokurator, a sąd wyrok zaostrzył.
Miejmy nadzieję, że wyrok dosyć surowy uświadomi mu, że takich rzeczy się nie robi. Jeżeli podjął się opieki nad zwierzęciem, które samo sobą nie było się w stanie zaopiekować, nie było w stanie samo się uwolnić, no to powinien wykonywać tę opiekę w sposób należyty – dodała sędzia Agnieszka Wachłaczenko.
(red), fot. Stowarzyszenie Help Animals
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Za mało
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Za mało
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.