Adam Balski wrócił na zawodowy ring. Powrót był efektowny, bowiem w trakcie gali Knockout Boxing Night 13 w Tarnowie bokser rodem z Kalisza już w pierwszej rundzie poradził sobie z Jarosławem Prusakiem
Poprzedni występ Adama Balskiego w ringu nie należał na pewno do jego najlepszych walk. Co prawda wygrał swój pojedynek, ale nikogo w nim nie zachwycił. W Tarnowie zawodnik związany obecnie z grupą KnockOut Promotions stanął naprzeciw Jarosława Prusaka (9-5, 9 KO).
Walkę w kategorii junior ciężkiej zakontraktowano na sześć rund, ale zanim się obejrzeliśmy, było po wszystkim. Adam Balski z impetem natarł na przeciwnika, łatwo przedzierał się do półdystansu i zadawał mocne ciosy. Najpierw na szczęce Prusaka wylądowała lewy sierpowy, co skończyło się „deskami” i pierwszym liczeniem. Jak mówi klasyk, Balski „szybko dokończył robotę” i prawym podbróbkowym znów posłał rywala na deski. Sędzie nie dopuścił już do dalszej walki, ogłaszając zwycięstwo kaliszanina przez TKO.
- Cieszę się z wygranej, ale nie ma się co wywyższać. Chcę wrócić jeszcze jedną walką w tym roku – stwierdził po zakończeniu swojego pojedynku pięściarz z Kalisza.
Była to 15 wygrana Adama Balskiego na zawodowym ringu. Dziewięć z tych pojedynków wychowanek sekcji bokserskiej KKS Kalisz zakończył przed czasem. W gronie zawodowców Balski nie zaznał jeszcze goryczy porażki. Obecnie jego trenerem jest Fiodor Łapkin.
(dd)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze