Siatkarki Energi MKS Kalisz zostały po raz drugi w tym sezonie zostały zastopowane we własnej hali. W Arenie Kalisz uległy #VolleyWrocław. Tym samym wrocławianki zrewanżowały się drużynie znad Prosny za niedawną porażkę w hali Orbita
W ciągu czterech dni obie drużyny stanęły naprzeciw siebie dwukrotnie. To efekt doraźnego terminarza Tauron Ligi spowodowanego chaosem pandemicznym. We Wrocławiu zaczęło się od wygranego seta gospodyń, ale później dominowały kaliszanki, które były też faworytkami przed rewanżem w Arenie Kalisz.
Gospodynie rozpoczęły spotkanie od prowadzenie, ale później zupełnie straciły inicjatywę, a na boisku widoczna była absencja Moniki Ptak, którą miała zastępować Karolina Bednarek. Gra kaliskiej drużynie w pierwszej partii szła jednak topornie. Kaliszanki przez długi czas w ogóle nie mogły się przebić przez wrocławski blok i szybko traciły dystans punktowy. Po kolejnym akcji w obronie Pauli Słoneckiej oraz zatrzymaniu na siatce Zuzanny Szperlak przyjezdne prowadziły już 23:16. Za bardzo jednak uwierzyły w to, że set już się zakończył i pozwoliły rywalkom z Kalisza wrócić do gry. Był po powrót z przytupem, bowiem podopieczne Jacka Pasińskiego zdobyły siedem punktów z rzędu (m.in. trzy bloki Weroniki Centki) i doprowadziły do wyrównania po 23. Ostatnie słowo należało jednak do wrocławianek. Skuteczny atak po skosie Małgorzaty Jasek, a potem zbicie po antence Szperlak dały #VolleyWrocław wygraną w pierwszej partii.
Drugi set też nie zapowiadał niczego dobrego dla Energi MKS. Wrocławianki wyglądały na o wiele bardziej skoncentrowane i pewniejsze swoich poczynań na boisku. W ataku szalała Małogorzata Jasek, a tak samo skuteczna (również w bloku) była Paula Słonecka. Znów więc rosła przewaga punktowa zespołu gości, który zmierzał po kolejnego wygranego seta. Jednak prowadzenie 15:9, a potem 20:16 nie wystarczyło zespołowi z Wrocławia do objęcia prowadzenia 2:0 w setach. Kaliszanki znów zaczęły grać z większym polotem i determinacją. Coraz lepiej spisywała się Karolina Bednarek, a na środku siatki wreszcie odnalazła się Weronika Centka. Zuzanna Szperlak przypomniała sobie, że niedawno była najlepszą zawodniczką meczu we Wrocławiu. To właśnie ona okazała się w końcówce tej partii atutem kaliskiej ekipy. Kilka razy obijała blok rywalek, które nie były w stanie jej zatrzymać. Wrocławianki miały piłkę setową, ale w tej partii schodziły z boiska pokonane.
W połowie trzeciego seta Energa MKS zyskała kilkupunktową przewagę (14:10), ale seria błędów - wynikających i z pewnej nonszalancji, ale przede wszystkim z dość przewidywalnych akcjach kaliszanek – spowodowała, że rywalki nie tylko odrobiły stratę, ale „odjechały” gospodyniom na cztery oczka 17:21. Znakomicie funkcjonował szczególnie blok zespołu trenera Wojciecha Kurczyńskiego, a pewne zwycięstwo w tej partii przypieczętowała Kamila Witkowska.
Na początku czwartej odsłony meczu kaliszanki chciały szybko zewrzeć szyki, aby doprowadzić do tie breaka. Prowadziły nawet 4:0, gdy w polu serwisowym była Weronika Centka. Potem jednak ich gra zupełnie się rozsypała. #VolleyWrocław po kolejnym bloku objął prowadzenie 7:6 i od tej pory już tylko powiększał swoją przewagę, demolując kaliską drużyną i atakiem, i blokiem (20 punktów w całym meczu, w tym dziewięć w czwartym secie). Gospodynie miały problemy, aby przebić się na stronę przeciwniczek, które nie pozwoliły już sobie na dłuższy przestój lub chwilę słabości. Ostatni punkt w tym spotkaniu zdobyła Paula Słonecka, a MVP została zasłużenie Małgorzata Jasek. Zwycięstwo w Kaliszu jest dla drużyny ze stolicy Dolnego Śląska pierwszym w tym sezonie w rozgrywkach Tauron Ligi. Dla Energi MKS to druga porażka w obecnej kampanii.
Następny mecz w Tauron Lidze kaliski zespół ma zaplanowany 9 listopada (poniedziałek). Będzie to wyjazdowa rywalizacja z Grot Budowlanymi Łódź (g. 20.30).
(red)
Energa MKS Kalisz - #VolleyWrocław 1:3 (23:25, 27:25, 20:25, 13:25)
Energa MKS: Polak, Szperlak, Centka, Szczurowska, Damaske, Bednarek, Łysiak (libero) oraz Chrzan, Gałkowska, Bałuk, Budnik, Mazur (libero).
#VolleyWrocław: Szady, Murek, Fedorek, Rapacz, Słonecka, Witkowska, Adamek (libero) oraz Jasek, Bączyńska, Wołodko.
MVP: Małgorzata Jasek (#VolleyWrocław)
W innym meczu: Grot Budowlani Łódź – Enea PTPS Piła 3:0.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze