Reklama

Wybory prezydenckie – przesunąć termin czy nie?

12/04/2020 07:00

W związku z epidemią koronawirusa opozycja domaga się przesunięcia terminu wyborów prezydenckich. Wskazuje się m.in. na zagrożenie zdrowia i życia ludzi, poczucia bezpieczeństwa wyborców, członków komisji wyborczych oraz zagrożenie frekwencji

Zwolennicy przesunięcia terminu zwracają również uwagę na zagrożenie organizacji  samych wyborów a nawet na naruszenie Konstytucji domagając się formalnego wprowadzenia stanu wyjątkowego, bo z takim, ich zdaniem, faktycznie mamy do czynienia. Pod petycją domagającą się zmiany terminu wyborów podpisało się około 130 tysięcy osób.
Z kolei w ocenie Elżbiety Witek, marszałek Sejmu, nie ma planów przesunięcia terminu wyborów. – Data 10 maja 2020 roku nie jest zagrożona – powiedziała marszałek w rozmowie z „Rzeczpospolitą”. – Rząd wprowadził stan zagrożenia epidemicznego a to nie wyklucza przeprowadzenia wyborów prezydenckich – wyjaśnia Elżbieta Witek i zapewnia, że państwo dołoży wszelkich starań aby wybory odbyły się terminowo i z zachowaniem standardów bezpieczeństwa.
O opinie w tej sprawie poprosiliśmy również parlamentarzystów z 36, kalisko-leszczyńskiego okręgu wyborczego. (pp)   

 

Reklama

Piotr Kaleta (PiS): Nadrzędnym obowiązkiem Państwa jest umożliwienie Obywatelom udziału w wyborach. W obecnej sytuacji tryb korespondencyjny jest najlepszym pomysłem, aby zabezpieczyć bezpieczeństwo Polaków. Dzisiaj nie jesteśmy w stanie przewidzieć jak długo stan pandemii może potrwać. A co się stanie, jeśli ta sytuacja potrwa kilka lat? Wówczas przez ten czas, według konstytucji, nie będziemy mieli legalnie wybranego Prezydenta. Cały więc proces legislacyjny będzie sparaliżowany, a w przyszłości będzie mógł być podważony. 

Jan Mosiński (PiS): W nawiązaniu do toczącej się dyskusji na temat terminu wyborów prezydenckich, to należy zwrócić uwagę, że kwestia ta wynika wprost z ustawy zasadniczej (art. 128 Konstytucji). Oczywiście datę wyborów można przesunąć w przypadku ogłoszenia któregoś z trzech stanów nadzwyczajnych. Wówczas termin ten przesuwa się o czas obowiązywania danego stanu nadzwyczajnego i 90 dni po jego zakończeniu, a kadencja prezydenta jest przedłużona o ten okres. Dzisiaj takie stany nadzwyczajne nie występują, a wprowadzanie zmian, jakich domaga się opozycja byłoby popełnieniem przez obóz rządzący deliktu konstytucyjnego. Ale jest też dobra wiadomość, to przykład Bawarii, gdzie przeprowadzono wybory wyłącznie w drodze korespondencyjnej, a lokale były nieczynne. Rząd M. Morawieckiego jest do takiego scenariusza przygotowany i jestem głęboko przekonany, że jeżeli nie nastąpi nagłe pogorszenie sytuacji związanej z koronawirusem, to wybory 10 maja odbędą się w sposób korespondencyjny.

Reklama

Jan Dziedziczak (PiS): Jestem zdecydowanym zwolennikiem przeprowadzenia wyborów prezydenckich (w bezpiecznej korespondencyjnej formie) w konstytucyjnym terminie –10 maja. Wybory tego dnia to stabilizacja dla naszego kraju poddanego wielkiej próbie. Czy powinniśmy – tak jak tego chce opozycja totalna – przeprowadzić wybory w innym czasie? W jakim? Kiedy skończy się pandemia korona wirusa? Czy ktoś może podać nam tą datę? Za trzy miesiące? Jesienią? Wielu ekspertów mówi ze jesienią jest możliwy nawrot pandemii – oby nie – ale co jeśli ten scenariusz się spełni? Będziemy odkładać wybory w nieskończoność? Zamiast skupić się na odbudowie naszej gospodarki która, tak jak wszyscy na świecie, zapłaci za ten kryzys olbrzymia cenę będziemy w nieskończoność koncentrować się na kampanii wyborczej? Czy to dobre dla kraju? Wybory w innym, niż wskazuje to prawo, terminie to wreszcie konieczność wprowadzenia w Polsce stanu wyjątkowego. Oznaczało by to nieporównywalnie większe niż dziś ograniczenie naszych swobód obywatelskich i wolności gospodarczej. To spowolniło by jeszcze bardziej naszą gospodarkę o która powinniśmy w dobie nadchodzącego kryzysu dbać szczególnie.

Karolina Pawliczak (SLD): Ze względu na bezpieczeństwo ludzi wybory prezydenckie nie powinny się odbyć 10 maja, niezależnie bowiem od formy głosowania grożą one katastrofą epidemiczną. Z całym szacunkiem dla zaangażowania wielu ludzi i poniesionego już wysiłku, to dziś nie jest najważniejsza sprawa. Dziś najważniejsze jest zabezpieczenie pracowników przed masowymi zwolnieniami, bo niestety to już się dzieje, a firmy przed bankructwem. Skuteczna walka z kryzysem społeczno - gospodarczym, to dziś nasza Racja Stanu, najważniejszy Obowiązek i Odpowiedzialność.
Lewica nigdy, pod żadnym pozorem nie zgodzi się również na zmiany w Konstytucji. Nie ma naszej zgody na grzebanie w Konstytucji na polityczne zamówienie panów Gowina, Kaczyńskiego czy kogokolwiek innego. Lewica nie poprze również jakichkolwiek zmian w kodeksie wyborczym nie mniej niż pół roku przed wyborami. To jest wbrew prawu i Konstytucji. Rząd dysponuje jednak konstytucyjnymi środkami do przesunięcia wyborów. Takim rozwiązaniem jest wprowadzenie „stanu klęski żywiołowej”. Stan ten jest już dziś w pełni uzasadniony sytuacją epidemiologiczną. Z dnia na dzień coraz więcej osób jest zakażonych, jesteśmy w centrum epidemii a narażenie życia i zdrowia naszego społeczeństwa jest przekroczeniem wszelkich uprawnień, jest nieludzkie.

Reklama

Mariusz Witczak (PO): Po pierwsze, rząd i parlament musi zadbać o życie i zdrowie Polaków. Bo życie i zdrowie Polaków w okresie epidemii jest zagrożone.
Po drugie, trzeba zadbać o gospodarkę, o to aby Polacy nie przechodzili na bezrobocie, żeby nie tracili miejsc pracy. 
I po spełnieniu tych warunków można myśleć o zorganizowaniu wyborów prezydenckich. Konstytucja to precyzyjnie reguluje – chodzi o stan klęski żywiołowej, który musi być wprowadzony, bo z takim stanem faktycznie mamy do czynienia. A po 90 dniach od  zakończenia stanu klęski żywiołowej, według zapisów Konstytucji, można organizować wybory. Oznacza to, że gdyby  stan klęski żywiołowej został wprowadzony na miesiąc, wybory prezydenckie mogą odbyć się najwcześniej we wrześniu.
Sami przedstawiciele rządu twierdzą, że szczyt zachorowań dopiero przed nami. Jak długo potrwa tego nie wiemy ale z pewnością epidemia nie skończy się do 10 maja. Cały czas będzie ogromnym zagrożeniem dla obywateli, dlatego wybory muszą być przełożone.    

Janusz Pęcherz (KO):  Czy wybory prezydenckie powinny się odbyć 10 maja? Moje zdanie jest tu najmniej istotne. O to trzeba zapytać ludzi stojących dziś w kolejkach przed każdym sklepem spożywczym. Czy oni myślą o wyborach? Osobiście bałbym się zadać tym osobom takie pytanie. A może ktoś zechciałby takie pytanie zadać tegorocznym maturzystom, którzy są w coraz gorszej kondycji psychicznej, martwiąc się o swoją przyszłość i o to, czy tegoroczna matura odbędzie się w terminie. Nie myślą o 10 maja, ale zaczynają wyrażać swój gniew na forach internetowych, głosząc, że w przyszłości – poprzez swój głos wyborczy – zemszczą się na rządzących za to, jak zostali obecnie potraktowani. Idąc dalej, zapytajmy o to personel medyczny i to nie tylko w szpitalach, ale też w przychodniach. Mogą co najwyżej powiedzieć, że 10 maja, gdyby rzeczywiście odbyły się wybory, wiele osób zostanie zakażonych koronawirusem i każdemu odradzą, aby wyszedł z domu. 
Nieważne, w jaki sposób mogłyby się odbyć wybory 10 maja. Ten termin dzisiaj jest absurdalny i nie do zaakceptowania. Zostawmy rozważania i jałowe, niekończące się dyskusje, czy to jest zgodne, czy nie z Konstytucją. Wszystkie siły i środki skierujmy w najbliższych tygodniach na pomoc dla szpitali w zabezpieczenie w środki ochrony osobistej, sprzęt medyczny i testy, przedsiębiorcom dla utrzymania ich firm oraz zwalnianym pracownikom….
Jeśli pandemia ustąpi, zajmiemy się terminem wyborów prezydenckich.   

Reklama

Tomasz Ławniczak (PiS): Obecnie nie ma przesłanek konstytucyjnych, by przełożyć wybory prezydenckie, zaplanowane na 10 maja br. Zgodnie z konstytucją wybory przesuwane są w wyniku jednego z dwóch stanów nadzwyczajnych, co prowadzi do poważnego ograniczenia praw obywatelskich. Samo głosowanie musiałoby jednak odbyć się w warunkach zapewniających bezpieczeństwo zdrowotne obywateli. Temu służy projekt głosowania korespondencyjnego. Jeżeli dodane przepisy zachowają wymogi art. 127, ust. 1 Konstytucji RP, a mianowicie wybory będą powszechne, równe, bezpośrednie i tajne – to nie widzę konieczności ich przesuwania na inny termin. Dużo będzie jednak zależeć od rekomendacji Ministra Zdrowia, który ma wypowiedzieć się na ten temat tuż po Świętach Wielkanocnych. Bez względu na to, co nastąpi warto już teraz przeprowadzić takie zmiany w Kodeksie Wyborczym, które będą uwzględniały inną technikę głosowania w warunkach pandemii. Jest to zmiana w technice głosowania, i to w wyjątkowych warunkach epidemicznych, a nie istotna zmiana w przepisach wyborczych. Jeżeli parlament, a w jego skład wchodzi też Senat RP, nie podjąłby takiej decyzji w stosownym czasie, a wybory nie mogłyby się odbyć bez powszechnego głosowania korespondencyjnego, to trzeba będzie zmienić Konstytucję, bo jej art. 127, ust. 2 mówi tylko o 5-letniej kadencji Prezydenta, a ta upływa 6 sierpnia 2020 r. W tej sytuacji Polska pozbawiona będzie jednego z organów konstytucyjnych i cały proces legislacyjny zostanie zamrożony. Nikt po prostu nie przewidział takiej sytuacji i warto z tego zdać sobie sprawę.     

Andrzej Grzyb (PSL):  W obecnym czasie epidemii nie ma warunków do przeprowadzenia wyborów Prezydenta RP. Najważniejszym wyzwaniem jest walka o zdrowie i życie Polaków, oraz ochrona gospodarki przed zapaścią, która jest spowodowana ograniczenia powodowanymi epidemią, szczególnie ochrona miejsc pracy, zapewnienie zdolności firm do odbudowy produkcji i usług po ustąpieniu epidemii. Skuteczna walka o zdrowie i życie Polaków wymaga wsparcia materialnego i sprzętowego służby zdrowia, aby lecząc ludzi, sami byli zabezpieczeni na ile to umożliwia obecna wiedza i środki przed zakażeniami. 1 kwietnia podawano, że wśród zakażonych 20% stanowią pracownicy służby zdrowia, a bez ich wiedzy, umiejętności i determinacji nie pokonamy epidemii, ponieważ mamy przykłady Włoch, Hiszpanii. 
Słyszę, że korespondencyjne wybory byłyby dobrym rozwiązaniem, a przykład wyborów komunalnych w Bawarii ma być inspiracją. Właśnie po wyborach w Bawarii pokazano istotny wzrost zachorowań na Covid- 19. Wybory to również kampania z równym dostępem obywateli do programów i propozycji kandydatów, publiczne debaty, spotkania, a tego brak, bo kampania jest zamrożona. Związki zawodowe pocztowców odnosząc się do propozycji korespondencyjnego głosowania, stwierdziły, że Poczta Polska nie ma  możliwości wywiązania się z zadania w obecnych warunkach. Przypomnę, że głosowanie korespondencyjne na wniosek PiS skreślono z Kodeksu Wyborczego dwa lata temu, ponieważ w ich ocenie mogło być źródłem manipulacji wyborczej. Najprostszym rozwiązaniem byłoby ogłoszenie stanu klęski żywiołowej co automatycznie przesuwałoby datę wyborów, zważywszy, że większość wprowadzonych ograniczeń i wymogów została już wprowadzona.
Pojawia się również propozycja zmiany konstytucji, choć taki projekt Sejm może rozpatrzyć po 30 dniach od daty złożenia projektu. Licząc od dnia dzisiejszego taki projekt mógłby zostać rozpatrzony 3 maja, zaś Senat powinien zakończyć pracę w ciągu 60 dni. Taki scenariusz wymagałby wprowadzenia i tak stanu nadzwyczajnego.
Podsumowując, wybory należy odłożyć, a prostą drogą jest ogłoszenie stanu nadzwyczajnego i taka propozycja ma poparcie opozycji. 
        

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Gość - niezalogowany 2020-04-12 09:30:03

    Pisiory i Konstytucja! Lepiej niech więzienie na Łódzkiej wyremontują bo niedługo może im się im przydać. Stamtąd piękny widok na obwodnice, akademię kaliską, zrewaloryzowany park, piękną starówkę i tętniący nauką Ośrodek w Szczypiornie. Dzielnie się dla Polski i Kalisza zasłużyli w dodatku będąc bardzo skromnymi i empatycznymi ludźmi.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    gość 2020-04-12 09:57:02

    Panowie z PiS, moze tak pomozecie w DPS tak w ramach milosci do blizniego ?
    Modliliscie sie wszedzie, pozdrawialiscie slowami ,, Szczesc Boze ,, wiec moze teraz okazecie to milosierdzie potrzebujacym ?
    Tak bez maseczek, odziezy ochronnej jak musza robic to lekarze

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    gość 2020-04-12 10:41:08

    A może PIs....ory zabiorą się do roboty i będą razem ze swoimi rodzinami za listonoszy roznosić.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zyciekalisza.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama